środa, 30 września 2015

469

.

Parasol zgubiony w lesie
słyszał, iż plotka się niesie,
że grube gawrony
szukają pół żony,
bo leży to w ich interesie.

.








468

.

Krótka wycieczka do Pragi
zjadła jej sporo odwagi.
Widziała zbyt wiele
jak mysz na mszy, w ciele
przeciągi - choć raz bez ciupagi!

.








467

.

Kelnerka z wsi nad Dunajem
fascynowała się rajem.
Czy zupa tam ciepła?
Czy czasem nie z piekła
catering wieziony buhajem.

.








wtorek, 29 września 2015

466

.

Łososie w miętowym sosie
czasami dłubały w nosie.
I w tym szkopuł cały,
że nie posiadały,
tym bardziej pod górkę, na stosie.

.








465

.

Trupa żonglerów spod Brzegu
jadała obiady w biegu.
Talerze się tłukły,
dziewczęta jak kukły
padały, na sennym rozbiegu.

.








464

.

Fotel agenta na Krecie
nigdy nie przyznałby w świecie,
że lubi paluszki
z sezamem, i gruszki
przywiędłe, jak bywają w lecie.

.








piątek, 25 września 2015

463

.

Lunatyk, zazwyczaj śnięty
chciał bardzo być wniebowzięty.
W kaloszach lub boso,
jeść mógłby tam proso,
a nawet ogoliłby pięty.

.








462

.

Królik, maskotka z Pewexu,
wypadł na rajd do lumpeksu.
Kompanów zwerbował,
pluszaka zmajstrował,
trzymając się kas i kodeksu.

.








461

.

Bromba, na przekór mądrości,
stukała z uporem w kości,
by jakaś muzyka
skoczyła z koszyka,
najęła więc młot młodości.

.








czwartek, 24 września 2015

460

.

Pudełko na biżuterię
lubiło wpadać w histerię.
Moczyło tam długo,
plotkując z papugą,
swe wnętrze i blasków feerię.

.








459

.

Fiu-bździu na wczasach w Trójmieście
hulało w drożdżowym cieście -
po czarnych jak skwarki
ramionach pieczarki,
aż pękli sąsiad i teście.

.








458

.

Spinki do włosów dla córki
podpatrywały ogórki,
jak pestki swe pilnie
zliczają, cywilnie
świadome, strzelając z dwururki.

.









środa, 23 września 2015

457

.

Kryształy z kolekcji stryja
łkały, że coś je omija.
Tak bardzo ważnego,
jak posmak kwaśnego
ogórka i zdrętwiała szyja!

.








456

.

Gilgotki, gdzieś pod pachami
tańczyły zawsze parami.
A w samotne noce
tuliły się w koce,
machając marzeń szablami.

.







455

.

Jogurt korzystny dla jelit
rozlał się raz na bakelit.
Bakterie stwierdziły,
że nie mają siły
odżywiać zastępów elit.

.








wtorek, 22 września 2015

454

.

Fiołek alpejski z odzysku
wystrzelał pszczołę po pysku.
Zbyt blisko latała
i brzęczała cała -
huk był jak na chińskim lotnisku!

.








453

.

Złote łańcuszki, dwa, z Łodzi,
śpiewały, że dzień zachodzi
zbyt szybko i nagle,
jak mówią, po diable,
swąd został i ślady powodzi.

.








452

.

Świnka skarbonka jesienią
czekała, czy się pożenią -
przymiotnik z przysłówkiem
lub gumka z ołówkiem,
bo cudnie się gwiazdy mienią.

.








poniedziałek, 21 września 2015

451

.

Wanna na diecie białkowej
szukała zdolnej krawcowej,
bo piękne obicie 
kochała nad picie
bąbelków w komnacie zamkowej.

.








450

.

Żona dość często zwarzona
wcinała znów winogrona.
Podobno urodzie
sprzyjają, po wodzie
chodziła też, goniąc gawrona.

.








449

.

Wycieczka niezaplanowana
masować jęła kolana.
Pomogło niewiele, 
jak statek w kościele,
rzuciła się więc na barana.

.








niedziela, 20 września 2015

448

.

Puk-puk, tu bułka na parze.
Zrobimy spektakl w browarze?
Przyniosę talony
na buty dla żony,
czy ładne? To wilk pokaże.

.








447

.

Piasek z budowy nad ranem
ścigał się z młodym baranem.
Wygrały owoce,
bo spędzały noce
ćwicząc z przebiegłym bananem.

.








446

.

Przepiórka na skraju drogi
liczyła ślimakom rogi.
Czasami zaspała
lub chwiała się cała
wirując ser na pierogi.

.








sobota, 19 września 2015

445

.

Chomik w zbyt ciasnym futerku
ćwiczył przysiady w wiaderku.
Lecz nóżki mu drżały,
bo przecież był mały
i spał na gruzińskim lusterku.

.








444

.

Śliwki z robakiem pod skórką
martwiły się w miąższu dziurką.
Przeciągi robiła,
z konfitur zakpiła,
zwąc cukier przewrotną miksturką.

.








443

.

Suchary w plecaku druha
wkurzała brzęcząca mucha.
Lizała im brzeżki
jak wschodni stok Śnieżki,
biadając, że nikt jej nie słucha.

.








piątek, 18 września 2015

442

.

Dywany perskie w Maroku
turystów miały na oku.
Strzelały barwami,
wabiły splotami.
Z sukcesem? Najwyżej raz w roku!

.








441

.

Maliny, których zbyt wiele,
chciały się schować w kościele.
Przed błyskiem i burzą,
za pan brat z kałużą,
lecz mogły tylko w niedziele.

.







440

.

Supełek zdolny, a jakże,
nadzieje lokował w szwagrze.
Pasożyt, niestety,
miał większe zalety,
stąd teraz w trzewiach się babrze.

.








czwartek, 17 września 2015

439

.

Bilety co się skończyły
chętnie skowronki niańczyły.
Gdy były już duże
wrzucały w kałuże,
niech mierzą zamiary na siły!

.








438

.

Słońce nad wzgórzami Francji
ćwiczyło się w elegancji.
Więc miarowym krokiem
toczyło się bokiem,
strzepując krzty arogancji.

.







437

.

Strażak przed emeryturą
martwił się w kukułce dziurą.
Bo ludzie, niestety,
gubili bilety,
udając, że nie są kurą.

.








środa, 16 września 2015

436

.

Uśmiech zalotnej dziewczyny
czulszy był niż maliny.
Bez żadnych robaków
olśniewał chłopaków,
spadali jak ćmy z drabiny.

.








435

.

Nieco przejęty spiskowiec
zajął się strzyżeniem owiec.
Choć ręce mu drżały
nie tykał gorzały -
ukrył ją gdzieś kieszonkowiec!

.








434

.

Słonecznik skubany nocą
pytał, czy oczy się pocą?
Bo straszne upały
nam teraz nastały,
nazwijmy to słońca przemocą.

.








wtorek, 15 września 2015

433

.

Wesele rychłe w Lublinie
schowało pannę w kominie.
Na wszelki wypadek
i szlochy sąsiadek,
gdy tropy zgubią w jaśminie.

.








432

.

Sen, co miał nadejść już wkrótce,
urżnął się barszczem, po wódce.
Sałatką przełożył,
aż bezwład go zmorzył -
odpłynął w niebytu łódce.

.








431

.

Hurt-detal, napis w Gorlicach
nadzieje mnożył w carycach.
Choć te uciekały,
bo grzały upały -
do chłodu lgnęły w donicach.

.









poniedziałek, 14 września 2015

430

.

Numery busów w Bolkowie 
kręciły loki na głowie.
Goliły też nogi,
pucując ostrogi.
A po co? Księżyc opowie.

.








429

.

Rynek w nadmorskim kurorcie
zamoczył część latarń w torcie
kawowym z polewą
i w zmowie z ulewą
ukryli króliki w porcie.

.








428

.

Garstka kamyków z Juraty
szukała w ciemno Agaty.
By upiec makowiec,
spakować w pokrowiec
i ruszyć do lisa w swaty.

.








niedziela, 13 września 2015

427

.

Butle gazowe w namiocie
lubiły szczypać łakocie.
Dlaczego? Niejasne,
bo bryły ich ciasne
przysnęły raz w samolocie.

.








426

.

Agrafki produkcji duńskiej
dość miały mowy kołtuńskiej.
Zatkały więc ucha
i nikt ich nie słucha,
prócz lwa przy wiosce rumuńskiej.

.








425

.

Ołówek zmęczony życiem
zajął się piciem i tyciem.
W mig smętny swój zapał
w sieć wielką nałapał,
drżąc z melancholii odkryciem.

.








piątek, 11 września 2015

424

.

Bilbord przy drodze do Ełku
nosił problemy w supełku.
Niewiele ich było,
zatańczył z kobyłą
i spoczął na krzywym krzesełku.

.








423

.

Cienie rozległe, przy stawie,
zgubiły chłód swój w murawie.
Krążyły, stukały,
znienacka płakały,
bo wdzięk ich utknął w Naprawie.

.








422

.

Żubry stęsknione wolności
rzuciły z fortuną kości.
Kto wygra, ten zmyka,
gdzie rośnie papryka
i miód się leje miłości.

.








czwartek, 10 września 2015

421

.

Wianki plecione nad wodą
błyszczały kraśną urodą.
Ścigały się w nurcie,
utknęły przy burcie,
tęskniąc za łąki wygodą.

.








420

.

Tunele, wbrew mamałydze,
zapchały się jedząc rydze
smażone na maśle -
ukryły się w Jaśle,
udając pąk na łodydze.

.








419

.

Modelka wiotka jak trzcina
na obiad schabowe wcina.
Kalorie te potem
oddaje z powrotem
za bilet do wiejskiego kina.

.








środa, 9 września 2015

418

.

Rozległe plaże Bułgarii
zamknięto z przyczyn awarii,
bo piasek przegrzany
rysował bałwany,
nie wiedząc, że dostał malarii.

.








417

.

Dentystka, niezbyt staranna,
szukała wciąż, gdzie jest wanna.
Tam mogłaby słonie
prasować i skronie
masować, jak smukła dziewanna.

.








416

.

Sąsiad, co na schodach siedział,
o bożym świecie nie wiedział.
Wypełniał krzyżówki
i czcze łamigłówki,
bo taki miał w życiu przedział.

.








wtorek, 8 września 2015

415

.

Czułym uśmiechom zza lady
zabrakło raz marmolady.
Rzuciły posadę
połknąwszy ogładę -
na przekór, i dla zasady.

.








414

.

Motocyklistkę z Elbląga
ściganie tornad pociąga.
Za pan brat z wichrami
faluje włosami,
co drobnym mieszczkom urąga.

.









413

.

Szczeżuja szczerze przejęta
panikowała od święta,
że duże śniadanie
przyciaśni ubranie
i będzie łgać, jak najęta.

.