Pstryki wnyki akustyki
wtorek, 12 maja 2026
3895
.
Czymś przestraszone opary
stukają dozorcy w gary.
No i w rezultacie
gazeta na tacie
świruje, a z nią ogary!
.
3894
.
Kierowca busa w Modlniczce
zakochał się w mydelniczce.
Wzięli ślub dość cichy
pod okiem kluch michy -
szła w śmietankowej spódniczce.
.
3893
.
Pierogi z serem i dżemem
w słońcu smarują się kremem.
Pomaga to także
w wietnamskiej podagrze
która ryczy z Eminemem.
.
3892
.
Umowa wolontariacka
zmięła odkurzacz u Jacka..
Było o to wrzasku
jak kaczeńców w kasku -
w dodatku bardzo znienacka.
.
3891
.
Fasolowe kabanosy
tańczyły w pobliżu szosy.
Z okazji kankana
pobladły do rana
aż kunom zbielały nosy.
.
3890
.
Złożona dziś potajemnie
chciała lemura ode mnie.
Uzgodniono wszakże
zaległość po szwagrze
w kurteczce która się nie mnie.
.
3889
.
Ciut wychudzony chorąży
chciałby mieć ślimaka w ciąży.
Miałby zdjęć bez liku
na - z brzozy - stoliku
a tak to po wsi wciąż krąży.
.
3888
.
Dość niecodzienna praktyka
do kontaktu patyk wtyka.
Kopnie ją na pewno
jak książę z królewną
gdyż zegar już nie utyka!
.
3887
.
Cebulka z makiem i chrzanem
zdawała prawko nad ranem.
Oblała na mieście
dumając o cieście
z brzoskwinią i sprawnym kranem.
.
3886
.
Lampa ciotki Aladyna
wakacje w Grecji zaczyna.
Planuje ciekawie
wiosłować na trawie
lub pójdzie z turem do kina.
.
3885
.
Bardzo Czerwony Kapturek
martwił się co jada knurek.
Odwiedzili babkę
która miała chrapkę
na wilka, choć połknął sznurek!
.
3884
.
Ciut rozmiękczone dwa deko
zawędrowało daleko.
Zgubiło tam drogę
stuknąwszy stonogę
bo ukrywała pchle mleko.
.
3883
.
Suknia z paskiem i kapturem
wagarowała z kangurem.
Miał pewne wyskoki
po wawelskie smoki
lecz się dogadał z Arturem.
.
3882
.
Turkusy w małej torebce
ukradły buraka rzepce.
Był bardzo przystojny,
dowcipny i hojny -
cała Azja o tym szepce.
.
3881
.
Zeszyt żółto liniowany
ogromnie chciał być kochany.
A był przez Grażyny
lżony w imieniny -
na nic czołgi i tarany!
.
poniedziałek, 11 maja 2026
3880
.
Ciut rozpalone policzki
przyklękły obok kapliczki.
Śpiewały hosannę
lecz wpadły na wannę
i zjadły tort ogrodniczki!
.
3879
.
Bardzo naukowe dwa klony
miały wniosek niezłożony -
o serek i mleko
co biegło daleko -
jak pudel burmistrza żony!
.
3878
.
Wyhodowana papryka
nie cierpi psa ogrodnika.
Przegoni go wkrótce
już po jednej wódce -
w tle uśpi się Ameryka.
.
3877
.
Z wierszyka kółko graniaste
półbuty miało przyciasne.
Połknęło więc wiele
czereśni w kościele -
przynajmniej je miało własne!
.
3876
.
Aparat starszego typu
wrzucił dwie gruszki do zsypu.
Pożałował szybko
też akwarium z rybką -
przy wtórze suszu ze skrzypu.
.
3875
.
Rozklekotana wersalka
wie że lodówka i pralka
od wczoraj są w zmowie -
przyrzekły podkowie
amanta, ale nie Alka!
.
3874
.
Sklep z pachnącymi kwiatami
lata jak ciołek za nami.
Przysiadł na podwórku
przy słonym ogórku
i błysnął w mig ostrogami!
.
3873
.
Ciut pobrudzone zeszyty
ukradły wóz Miechowity.
Zaspały na górze
w zielonym kapturze
polany, z wiana Edyty.
.
3872
.
Tężnia cud-miód solankowa
na sezon nie jest gotowa.
Więc nosi w kaburze
dwa grzmoty i burzę -
od końca jest znów jak nowa!
.
3871
.
Z drewna strugane liczydło
we środę rano coś zbrzydło.
Opadło z łoskotem
za Zenka namiotem
wywróciwszy im poidło.
.
3870
.
Tomik dość trudnej poezji
nie znosił zapachu frezji.
Wolał już brzoskwini
co hula w Przegini -
tak doznał weny amnezji.
.
3869
.
Kiełkujące tulipany
opatrywały me rany.
Poszliśmy do kina
jak z dębem dziewczyna -
kasjer prasował firany.
.
3868
.
Gorzkawe pestki moreli
pękły więc diabli je wzięli.
Żuli je ostrożnie
jak grzesznik na rożnie -
w poprzek co drugiej niedzieli.
.
3867
.
Czymś poplamione południe
raz tyje, dwukrotnie chudnie.
Aż trzy salamandry
wskoczyły w skafandry -
czekając na przyszłe grudnie!
.
3866
.
Dokumenty zatwierdzone
wzięły pieczątkę za żonę.
Razem wyjechali
furmanką na Bali -
susły łkały obrażone.
.
3865
.
Tarte jabłka i ogórki
poszusowały wraz z górki.
Spotkały sokoła
co o kawę woła
bo nie tyka już przepiórki.
.
czwartek, 7 maja 2026
3864
.
Nany ząbki ukochane
skryły się za parawanem.
Wolały czasami
hulać z huzarami
jak jajko wzdłuż nakrapiane.
.
3863
.
Motyl i ćma spod poduchy
wcinali tajskie racuchy.
I było im wkoło
naocznie wesoło -
ku zadziwieniu ropuchy.
.
3862
.
Międzymiastowe podróże
miewały ambicje duże.
Haftowały deski
na kolor niebieski
gdyż źle im było w purpurze.
.
3861
.
Piżama w pieski i paski
lubiła serek podlaski.
Podlała nim róże
już w Zielonej Górze -
co miało cienie i blaski.
.
3860
.
Piękne, błyszczące karasie
miały półbuty na czasie.
A na Woli chyba
miały wieloryba
co usnął w ciszy hałasie.
.
3859
.
Wróg trawy spod Cholerzyna
stypendium w Oslo zaczyna.
Pozna renifery
robiące kariery -
zapewne zrzednie mu mina.
.
3858
.
Tęczowe gumki do włosów
dość miały swar albatrosów.
Poznały żurawie
łażące po trawie -
w sprawie koperkowych sosów.
.
3857
.
Kolorowane jajeczko
skryło się za Waldka teczką.
Łypało ciekawie
na złość gorzkiej kawie
którą szukał zdun ze świeczką.
.
3856
.
Kijanka z własnym ogonkiem
cieszy się dyni zagonkiem.
Złapała też kota
czarnego huncwota
bo droczył się ze skowronkiem.
.
3855
.
Dziś pominięte balsamy
wprowadziły się do lamy.
Przegrały dwa złote
z wiśniowym kompotem
bo przypięły się do ramy.
.
3854
.
Zablokowana ballada
przed blokiem we wrześniu siada.
Plecie makarony
dla szczupaka żony
i ręce na wschód rozkłada.
.
3853
.
Miła kra i logopedka
od dziś podrywają zgredka.
Noszą cud pończochy
wydając ach-ochy
jak balistyczna torpedka!
.
3852
.
Nieco wystygła herbata
z wuzetką ostro się brata.
Kupiły na spółę
szmaragdową bułę -
i byłby to koniec świata!
.
3851
.
Zwolniona stąd urolożka
namalowała buldożka.
Był ślicznie ciapaty
zupełnie na raty -
aż loki zakręca Włoszka.
.
3850
.
Marmurowe parapety
miały zakład czy berety
są bardziej niż śliskie
czy też towarzyskie -
tego nie zgadły niestety.
.
3849
.
W ogóle niesłodkie ciastko
mdliło się wierszy namiastką.
Złapało banana
co huczał od rana
karbując się opowiastką.
.
3848
.
Terapeutyczne oddana
najadła się karta siana.
Sprzedała szczeniaki
królowej w odznaki
zdobionej, jak stryj bałwana.
.
3847
.
Potulna szara turbina
chce płynąć do Garwolina.
Zostało jej jeszcze
ciut płynu na kleszcze -
całusy śle Katarzyna!
.
3846
.
Pogruchotane cukierki
wlały mleko do manierki.
Skoczyły do Pucka
wymęczyć znów Lucka
bo nie chciał grać z nimi w bierki.
.
3845
.
W ogóle niechciane zielska
powędrowały do Bielska.
Spotkały tam rysie
w zasadzie w zarysie -
głosi to chmara anielska!
.
3844
.
Cudem zdobyta odznaka
osiodłała mi rumaka.
Byłyśmy w Kartuzach
w różowych rajtuzach -
pyłem błysnęła tabaka!
.
3843
.
Książki dość równo stojące
rankiem były czarujące.
A nocą złorzeczne
jak mokradło skrzeczne -
Liz włosy ma falujące.
.
3842
.
Półtriatlonu finalistka
wróżyła sikorkom z listka.
Za mąż wyjść ciut miały -
z drogi konowały!
Płacze z żalu higienistka...
.
środa, 6 maja 2026
3841
.
Śliska gazeta codzienna
okazała się studzienna.
Wolały ją rydze
na przekór ostrydze -
róża uschła lewościenna.
.
3840
.
Cudne listki pod okapem
stanęły w wyścigi z capem.
Wygrał jednak zając
o tym pamiętając
że czasu jest już ochłapem...
.
3839
.
Skorumpowane szparagi
nie miały tyle odwagi,
by drylować śliwki
stukając w pokrywki
z sąsiadem nabożnej Agi.
.
3838
.
Hmm, fagocistka z Lublina
na wiosnę spinacze wpina.
Chodzi taka rosła
jak przystań dla wiosła -
a żuczek szlaczki wycina.
.
3837
.
Trzewiki zasznurowane
przez Darka były zdradzane.
Rozmawiał zbyt długo
z turkmeńską papugą -
losy ich wciąż niezbadane!
.
3836
.
Przywiązana do rapiera
kokardka tchu dziś nabiera.
I tak rustykalnie
rży nieco nachalnie -
do Szkocji dziś się wybiera.
.
Nowsze posty
Starsze posty
Strona główna
Subskrybuj:
Posty (Atom)