poniedziałek, 31 sierpnia 2015

391

.

Myśli swawolne i różne
miały ciągoty podróżne.
Szczególnie nad ranem,
stukanie kolanem
kolarza czyniło je próżne.

.








390

.

Wierzby płaczące na niby
planują wypad na grzyby.
Lecz w dżungli ich nie ma,
ta plotka to ściema!
Umyły więc w kinie szyby.

.








389

.

Sroki robiące hałasy
zbudować chciały szałasy,
by Indian udawać,
pióropusz ozdabiać
i najeść się w końcu melasy.

.








niedziela, 30 sierpnia 2015

388

.

Czułe wyznania kelnera

blada dziewica podbiera.
Wyszywa je potem
jedwabiem i złotem,
bo czkawka jej coś doskwiera.

.










387

.

Zapałki mokre, bez siarki
zasiadły do obrabiarki.
A czego? Zgadniecie?
Och, cuda na świecie,
zarostu - zamiast golarki!

.








386

.

Fotel wygodny dość, w biurze,
malował portrety kurze.
Ta chciała banana,
bo to, proszę pana,
artystka, w przyżółkłej tiurniurze.

.








sobota, 29 sierpnia 2015

385

.

Kaczki na stawie w Rudawie
śledziły zazdrośnie pawie.
Ich cudne ogony
i żony-matrony
przygłuche, po szumnej zabawie.

.








384

.

Zięć opalony jak stonka
nosił w aktówce skowronka.
W czas lanczu siadali
naprzeciw górali,
szukając trzeciego ogonka.

.








383

.

Tupecik Wieśka, fryzjera
w pralni się poniewiera.
Sortuje mu gacie
aż go nie poznacie,
gdy rano się cichcem ubiera.

.








piątek, 28 sierpnia 2015

382

.

Tygrys albinos z Laosu
najadł się z komarów sosu.
Ryczały mu w brzuchu
jak jeleń wśród puchu,
więc usnął, by nie trząść chaosu.

.








381

.

Co nieco na talerzyku
znowu narobiło krzyku.
Podobno na wschodzie
psy leżą na kłodzie,
zmierzając aż do Meksyku!

.








380

.

Batman w przebraniu gliniarza
nocami w piasku się tarza.
Gilgocze go ciało
i więcej by chciało,
lecz on litanię powtarza.

.








niedziela, 23 sierpnia 2015

379

.

Pieski, rozkoszne i śliczne
obsikiwały uliczne
latarnie i słupy
roztworem tej zupy,
co wady miała dość liczne.

.








378

.

Aparat korygujący
bardzo chciał być zajmujący.
Na siebie głosował,
w garażu rymował,
a wewnątrz był drżąco-śpiący.

.








377

.

Hydraulicy z Łopianek
klamki wklejali do szklanek.
Dom został otwarty,
skradziono im karty,
kupili więc drut i gałganek.

.









piątek, 21 sierpnia 2015

376

.

Trójząb Neptuna w Gdańsku
stawiał się, po słowiańsku.
Że zęby trzy - mało,
gdyż mu się zachciało
spaghetti kręcić po pańsku.

.








375

.

Czupryna Władka niejadka
stawała się jakby rzadka.
To nawet korzystnie
orzekły zawistnie
sąsiadki, ach, cóż za wpadka!

.








374

.

Ciupaga z Zakopanego
nie chciała cepra grubego.
Wśród smreków zdyszany
nie znalazł polany
i usnął, na domiar złego.

.








czwartek, 20 sierpnia 2015

373

.

Ciotka kuzynki Teresy
oddała zebrę do Desy,
tam wśród porcelany
puścili ją w tany
i zbili pokaźne kiesy!

.








372

.

Czupurny strzyżyk z Rostowej
najadł się pomidorowej.
Przepysznej, z kluskami,
łapczywie, haustami,
aż pękł - na cześć doktorowej.

.








371

.

Dozorca z centrum Skawiny
wybrał się na maliny.
Połowę pogubił,
bo tak marzyć lubił
o kształtnych połciach słoniny.

.








środa, 19 sierpnia 2015

370

.

Chudzielec spod lasu, w Rowach
znał się wybitnie na krowach.
Omijał je łukiem,
bo raz upadł z hukiem,
gdy je zobaczył w podkowach.

.








369

.

Pierzyna cienka, na lato
wdzięczna psu była i za to,
że na nią nie sikał
lecz tylko ciut brykał
wieczorem, z wróżką rogatą.

.








368

.

Rozprawa naukowa w toku
usnęła nagle, raz w roku.
Anieli sfrunęli,
młocarza najęli,
by ćwiczył jogę w rozkroku.

.








wtorek, 18 sierpnia 2015

367

.

Wegetarianka w Madrycie
bekon kochała nad życie.
Musiała głodować,
gdyż nawet rysować
nie mogła go, szlochając skrycie.

.








366

.

Drukarz w zbyt dużych kaloszach
położył się raz na noszach.
Tak było wygodnie,
że mlasnął łagodnie
i zniknął, śniąc o kustoszach.

.








365

.

Tranzystor z Pewexu w Pile
polował na trzy motyle.
Dwa z nich mu sfrunęły,
w obroty płot wzięły,
i to by było na tyle.

.








poniedziałek, 17 sierpnia 2015

364

.

Dość zagmatwane głupoty
wolne mieć chciały w soboty.
Wieściły to żwawo
na lewo i prawo,
aż Józek wstał do roboty.

.








363

.

Jej trójkolorowa gąbka
szorować chciała gołąbka.
Dziób, łapki i pióra,
by był ciut jak kura,
przydałaby się też trąbka!

.








362

.

Truskawki w dżemie z porzeczką
spotkały się raz nad rzeczką.
Chwaliły zakrętki
i słoik tak giętki,
że gnał za tygrysem z teczką.

.








niedziela, 16 sierpnia 2015

361

.

Apaszki w paski i kropki
chciały raz przeżyć wykopki.
O świcie harować,
wieczorem głodować
i ważki powiązać w snopki.

.








360

.

Pytanie bez odpowiedzi
w kucki tureckie siedzi.
Udaje też Greka,
choć Anglik ucieka,
w kieszeni międląc garść śledzi.

.








359

.

Pianino marki "Legnica"
czytało dzieła Staszica.
Nocami, po trochu,
ciskając łzy grochu,
aż mu wyrosła kotwica.

.








piątek, 14 sierpnia 2015

358

.

Rubin z kolekcji premiera
wciąż się za kurę przebiera.
Ucieka przed lisem
i z pięknym Parysem
się włóczy, choć szlif go uwiera.

.








357

.

Hipolit, pracownik Huty
bał się, że został otruty.
Bo czasem mu ciało
dziwnie falowało,
szczególnie, gdy gonił półnuty.

.








356

.

Krakersy z kminkiem w Poznaniu
znały się na grzybobraniu.
Ścigały podgrzybki,
jak te złote rybki,
co jadały pączki w ubraniu.

.








czwartek, 13 sierpnia 2015

355

.

Harcerka - zlotem w Działdowie -
pukała trzmiele po głowie.
Celności mistrzyni
zamknęła się w skrzyni
i w sumie więcej nie powie?

.








354

.

Arbuzy słodkie jak lipiec
szukały pośpiesznie skrzypiec,
by dźwięki kojące
powlewać w zające
i potem słońcem je przypiec!

.








353

.

Trzy po trzy cztery rowery
były na łasce chimery.
A ona w południe
jak szewc klęła, cudnie,
nie bacząc na dobre maniery.

.








środa, 12 sierpnia 2015

352

.

Telewizory z przeceny
zejść w końcu chciały ze sceny,
i jechać na Bali
z gromadą górali,
podrywać gibkie syreny.

.








351

.

Refren z przygłupiej piosenki
ścigał zdziczałe sarenki.
Hasali w kotlinie,
gdzie rzeka nie płynie,
wrzucając rytm do studzienki.

.








350

.

Fotograf ślubny z Racławic
miewał przebłyski wśród ławic
sardynek i szprotek,
więc używał wrotek,
by umknąć drwinom błyskawic.

.








wtorek, 11 sierpnia 2015

349

.

Aktorka scen dramatycznych
dość miała wersów lirycznych.
Włożyła kalosze,
westchnęła, no, proszę!
I spadła po schodach, dość licznych.

.








348

.

Drzewa złamane wichurą
martwią się koniunkturą,
poziomem wilgoci,
imprezą u cioci
i brakiem bez z konfiturą.

.








347

.

Obrazy z pewnej galerii
ruszyły na podbój prerii.
Napojów zbyt mało,
cienia brakowało,
łyknęły więc los na loterii.

.








poniedziałek, 10 sierpnia 2015

346

.

Dżdżownice w sierpniu, po deszczu
wiozły się wieńcem, na leszczu.
Zabawa udana
tak trwała do rana,
usnęły o szóstej, przy wieszczu.

.








345

.

Chudy, acz znany pianista
pasjami trenował twista.
Skarpetki mu spadły
a krawat pchły zjadły,
więc przytył - rzecz oczywista!

.








344

.

Dzięcioł na wczasach w Lipnicy
chadzał w kraciastej spódnicy.
W kolana mu wiało,
więc kucnął za skałą
i liczył pamiątki z mennicy.

.








piątek, 7 sierpnia 2015

343

.

Naszyjnik z zielonych kulek
podobny był do cebulek,
te znów do okonia,
co kwitł jak piwonia,
szczególnie po zdjęciu szpulek.

.








342

.

Skowronki w willi Japonki
były postrachem biedronki.
To całkiem jak w życiu,
orzekła, po spiciu
nektaru z najświeższej wędzonki.

.








341

.

Halabardziści z Koluszek
drapali zaskrońca w brzuszek.
Lecz nóżki mu wcale
nie rosły, pech, ale
od tego zaświecił łańcuszek.

.








czwartek, 6 sierpnia 2015

340

.

Znojne, upalne południe
śniło, iż byłoby cudnie
raz śniegu skosztować,
niż potem żałować,
że tumult lśni się i chudnie.
.








339

.

Puste słoiki po dżemie
wiedziały, że NIC w nich nie drzemie.
Nic wielkie, spasione,
trzy zimy tuczone,
z planami taplania się w kremie.

.








338

.

Prezydent miasta nad Odrą
miał muszkę modną i modrą.
Na życia bankiety
i inne podniety -
schowaną ostrożnie pod kołdrą.

.








środa, 5 sierpnia 2015

337

.

Włóczykij rodem z Sieradza
na nonsens wnyki zasadza.
Gotuje je czasem,
mieszając obcasem,
a dzik mu przy tym doradza.

.






336

.

Tunele w fazie budowy
poszły po rozum do głowy.
Lecz tam go nie było,
bo tańczył z kobyłą
oberka, to taniec ludowy.

.








335

.

Ryż biały sypki, z torebki
wypiekał cichaczem chlebki.
Rozdawał je mrówkom
i z jezior pocztówkom,
lecz zmęczył się i stał zbyt lepki.

.