wtorek, 30 czerwca 2015

241

.

Cielska wozów w remizie strażackiej
brały kurs używania maski chwackiej.
Bo gdy w ogień ruszały
to sikały i drżały,
będąc ujmą dla dumy kozackiej.

.









240

.

Klony rosłe w ogrodzie Grażyny
podrywały na żywca maliny.
Chciały dżemów i soków,
słodkich woni obłoków,
lecz złowiły jedynie spaliny.

.








239

.

Jubilatka z mieściny nad Odrą
wzięła szal, bo wieszczono noc chłodną.
Poszła w tany z żołnierzem
z zawadiackim kołnierzem,
lecz wysypkę dostała wnet, modrą.

.








poniedziałek, 29 czerwca 2015

238

.

Wirczyki damy z Afryki
mnożyły chętnie wybryki.
Wciągały salami
drobnymi haustami,
najadłszy się wcześniej gryki.

.








237

.

Treserzy z cyrku "Ochota"
na warsztat swój wzięli kota.
Lecz ten wolał chyba
udawać, że ryba -
ku morzu zakwitła tęsknota...

.








236

.

Porozumienie bez granic
pogodę w Leeds miało za nic.
Hulało radośnie
zadając kłam wiośnie,
turlało się aż do Pabianic.

.








niedziela, 28 czerwca 2015

235

.

Papierosy, wiadomo, szkodliwe
na złą drogę zmąciły oliwę.
Ta się nieco wzbraniała,
lecz przesiąkła wskroś cała,
porzucając trzy butle cnotliwe.

.








234

.

Stokrotki na łące w Łomży
ciut obawiały się ciąży.
By dziecię z płatkami
nie zwało ich matkami,
i któż by za nim nadążył?

.








233

.

Balerina na diecie z trawy
biegała na różne rozprawy.
O to głównie chodziło,
że ludziska niemiło
lustrowali tutu, strój ciasnawy.

.








sobota, 27 czerwca 2015

232

.

Odblaski w formie opaski
na zebrze wskórały paski.
Więc błyszczą i chronią,
łobuzów pogonią,
lecz nigdy dziadka bez laski.

.








231

.

Technik hobbysta z Dąbrowy
w maślany wzrok wbijał wdowy.
Szczególnie w stanikach
i pieprz-herbatnikach -
unosił z chęcią łuk brwiowy.

.








230

.

Bezsenne noce w Malezji
spiły się świtem poezji.
I tyle to dało,
że bezwładne ciało
bluzgało stekiem herezji.

.








czwartek, 25 czerwca 2015

229

.

Gibka harfistka z Otwocka
lubiła tarzać się w klockach,
tych Lego najbardziej,
bo miała najtwardziej -
taka to moda prorocka.

.








228

.

Glonojad z dorzecza Nilu
mulił się w zgrabnym motylu.
Historia ta krótka
zbutwiała jak łódka,
sczezła jak czołg z demobilu.

.








227

.

Polski turysta w Egipcie
targował się - byle szybciej!
Zniewaga ta sroga
zrobiła zeń wroga,
a język strzelił mu pypcie.

.








środa, 24 czerwca 2015

226

.

Masło na ścieżce w Poznaniu
czuło się jak na wygnaniu.
Gdy słońce świeciło
nie było mu miło-
sny snuło o chemicznym praniu.

.








225

.

Sosny rosłe, w dolinie w Lublinie
dawno już nie nudziły się w kinie.
Repertuar czytały,
więc dokładnie wiedziały,
kiedy banał je łukiem ominie.

.








224

.

Księżna Czepialska z Łańcuta
wkleiła żarty do buta.
Tak właśnie zrobiła,
uparcie niemiła, 
czy winna zostać otruta?

.








wtorek, 23 czerwca 2015

223

.

Wiatry zadziorne ze wschodu
rzucały garnczkami miodu.
Pszczoły im na to:
"srogi jest tato,
więc was przepędzi z ogrodu".

.







222

.

Wiotkie irysy znad morza
lśniły jak polarna zorza,
aż kruku zdębiały
i cudnie śpiewały,
miast krakać żałośnie w przestworza.

.








221

.

Leniwa aktorka  Rudy
odsetki brała od nudy.
Paskudna też była,
wręcz jak ryba piła,
ratując godności ułudy.

.








poniedziałek, 22 czerwca 2015

220

.

Fotele z gali w Paryżu
łyknęły kwartę anyżu.
Te błahe wybryki
spłoszyły indyki
ku wzgórzom, w stronę Asyżu.

.









219

.

Turyści z okolic Bielska
dumnie prężyli swe cielska,
bo przecież wypłaty
przywlekli, pasaty...
by poczuć Wersal wśród zielska.

.








218

.

Spodnie zbyt krótkie, w Kłodawie
brodziły o świcie w trawie,
nie martwiąc się o to,
że maziste błoto
wychynie wkrótce w rękawie!

.








sobota, 20 czerwca 2015

217

.

Pudel z salonu w Berlinie
dzicz wizje miewał po winie.
Rozległe pustynie,
nim czar ich przeminie,
zdobywał, i grał na pianinie.

.








216

.

Kasprowy Wierch, tuż przy szczycie
narzekał na sławne życie.
Turyści nie chcieli
dać wolnej niedzieli,
więc sczezł w tłuszczy apetycie.

.








215

.

Kramarka z targu w Madrycie
mafiosów kochała nad życie.
Na nic matka orzekła,
że doigra się piekła,
ta i tak dokarmiała ich skrycie.

.








piątek, 19 czerwca 2015

214

.

Karaluch z folwarku przy wieży
oznajmił: "ekonom się sknerzy"!
Miernota mu zbrzydła,
spakował więc skrzydła 
i udał się szlakiem rycerzy.

.








213

.

Ołówki z piórnika Beaty
kupiły strugaczkę na raty.
Ach, ileż radochy -
zgładziła ich fochy,
by napić się w końcu herbaty.

.








212

.

Dietetyczka opasła ciut w brzuchu
przechadzała się w modnym kożuchu.
Ludzie boki zrywali
i wezwali górali,
by napchali w jej cielsko ciut puchu.

.








czwartek, 18 czerwca 2015

211

.

Hiszpanka z kotem, w pociągu
strawę pichcili w przeciągu.
Łapkami kotlety
macali, niestety,
przyprawy uciekły na pstrągu.

.








210

.

Mandaryn z chińskiej kreskówki,
wybrał się raz na borówki.
Zabłądził w dolinie
uległszy wędlinie,
spacerów dość miał - jak mrówki.

.








209

.

Lampka solna z kopalni Wieliczka
pudrowała co wieczór swe liczka.
Z nadziejami na tańce
lwom dawała kuksańce,
bo jej marzył się Szkot ze słoiczka.

.








środa, 17 czerwca 2015

208

.

Superbohater z Kostrzynia
sprawdzał we czwartki, czy dynia
wciąż pestek ma tysiąc,
bo on mógłby przysiąc,
że tuzin z nich gwizdnęła świnia.

.








207

.

Majtki wiatrem targane na polu
swą karierę widziały w Opolu.
Na Festiwal Piosenki
trenowały, przez męki
drąc się głośniej niż wesz na sobolu.

.








206

.

Wizjer w bloku na Mokotowie
rejestrował, co naród ma w głowie.
W pracy głośno bywało,
widział niejedno ciało...
Co robili? Za flaszkę wam powie!

.








wtorek, 16 czerwca 2015

205

.

Studenci z mesy w Żardylach
dłubali wciąż w krokodylach,
włożywszy je w bułki
karmili kukułki
piszczące na trzciny badylach.

.








204

.

Chrabąszcze z polany w Tczewie
miały lunapark na drzewie.
Tam zawsze w soboty
strząsały kłopoty
raz po raz lądując w chlewie.

.








203

.

Papużki, te nierozłączki
piekły pierniki z mączki
wrzosowo-owsianej,
od roku ciułanej,
w rejwachu ślubnej gorączki.

.








poniedziałek, 15 czerwca 2015

202

.

Telefonistka z Ustronia
przyjęła od teścia konia.
Do pracy go wzięła,
magika najęła,
by zmienił go w szwagra gryzonia.

.








201

.

Hotelarz, z nadzieją renty,
szurał nieco przejęty,
bo żona mu w końcu
wędziła na słońcu
królika, szorując pięty.

.








200

.

Przaśne warunki podróży
skakały, iż czas się nie dłuży.
A turyści - myśliwi
dotrą prawie półżywi,
jeśli wcześniej nie chlupną w kałuży.

.








piątek, 12 czerwca 2015

199

.

Zadziorny podrostek z Huty
przymierzał we wtorek buty.
Ćwieków nie miały
i słabo szurały,
więc kupił worek popruty.

.








198

.

Pojemnik na jajka w Płońsku
rechotał nieco po końsku.
Gdy jaja spękały
naprężył się cały
i zniknął nagle po lyońsku.

.








197

.

Mapy z okolic Myślenic
dostały parę parzenic.
Pamiątka z regionu
zmusiła do skłonu
burmistrza i zastęp siostrzenic.

.








czwartek, 11 czerwca 2015

196

.

Ujeżdżacz koni z Afryki
skrycie hodował guziki.
A żona gderała,
bo dość prania miała,
więc uciekł, wyplatać koszyki.

.









195

.

Nożyce srebrne przy studni
słuchały, co w trawie dudni:
zastępy biedronek
szukały koronek
na ślub, co las wszerz zaludni.

.








194

.

Frytka, kocica z odzysku,
zdrapała Buldoga po pysku.
Za minę nietęgą,
choć nie był łazęgą,
a gwiazdą wybiegu w schronisku.

.








środa, 10 czerwca 2015

193

.

Kapusta po tej stronie lustra
ręczyła, iż wcale nie pusta
jej głowa ciężkawa,
gdy niezborna Wiesława
rżnęła piłą, memłając usta.

.







192

.

Fenomenalni z Opola
śpiewać uczyli sobola.
Pomogli im drwale
leżący na skale,
przemili - jak pani z przedszkola.

.








191

.

Magnolie w Bieczu, o świcie

najadły się należycie,
nie podmuchów, robaków,
lecz soczystych pustaków,
trawiąc długo, by ominąć tycie.

.









wtorek, 9 czerwca 2015

190

.

Gile z brzuszkami w czerwieni
ruszyły szukać waleni.
Niestety po drodze
zgubiły po nodze,
dlatego ród ich sepleni.

.








189

.

Szpilki, znajome agrafki
szukały pod najem ławki,
by ciała urodne
przewietrzyć w dni chłodne,
na wzór tej wścibskiej karafki.

.










188

.

Frędzle z kapoty huncwota
pilnie ćwiczyły foxtrota,
zasady zaś walca
wyssały mu z palca,
bo durna zeń była niecnota.

.








poniedziałek, 8 czerwca 2015

187

.

Anioły z cyrku pod chmurą
uczyły się żonglować dziurą.
A nielekko im szło to,
nura dały więc w błoto,
by zakończyć tę baśń ponurą.

.








186

.

Cisy bujne z ogrodu Jędrzeja
nachodziła czasami nadzieja,
że dębami się staną
karmionymi śmietaną,
co nie straszna im żadna zawieja.

.