czwartek, 31 grudnia 2015

688

.

Seminarzysta z Lublina

o świcie pierogi wcina.
Pastuje też buty,
podlicza półnuty
i elfy goni z komina.

.









687

.

Wrzos na balkonie, przy oknie,
martwił się, że nocą moknie
spódnica na sznurku
i słój po ogórku
rozpłakał się dość pochopnie.

.








686

.

Długi parasol w stojaku
obijał się po pijaku.
Policzył mu członki
z pomocą małżonki,
zmielił też do klusek maku.

.








środa, 30 grudnia 2015

685

.

Drwal Julij z Turkmenistanu
narobił nocą rabanu.
Rabarbar też skroił,
zająca wydoił
i łyknął łyżkę szafranu.

.








684

.

Teleskop pana Tomasza
wrony na kawkę zaprasza.
Pastuje im buty,
choć trochę zepsuty
i ogień w pralce wygasza.

.








683

.

Kiwi na spodku w lodówce
robiło portrety mrówce.
Raz żółtkiem, raz dżemem,
raz z podgrzybków kremem
maziało po nowej stówce.

.








wtorek, 29 grudnia 2015

682

.

Biała kapusta w półmisku
hulała na lodowisku.
Skwasiła się trochę,
zmieszała w mig z grochem,
tamując ruch na lotnisku.

.








681

.

Fatamorgana na rencie
dostała susła w prezencie.
Zrobiła mu łóżko,
walnęła poduszką,
by śpiewał hymn na zakręcie.

.








680

.

Stempel na znaczku w Trzebini
przyglądał się dzikiej świni.
Robiła doń miny,
zbierała maliny,
a spała w dębowej skrzyni.

.








poniedziałek, 28 grudnia 2015

679

.

Forteca opodal Piska
sok z pomarańczy wyciska.
Popija go ranem
z kudłatym baranem,
a uśmiech szczerzy walizka.

.








678

.

Deszcz gęsty jak sos na szybie
osiadł raz na wielorybie.
Odpoczął troszeczkę
i poszedł nad rzeczkę,
gdzie usnął w pospiesznym trybie.

.








677


.

Czapeczka z daszkiem z Olsztyna
kurs stenografii zaczyna.
Napisze nowelę,
koniecznie w niedzielę,
zanim odwiedzi pingwina.

.








wtorek, 22 grudnia 2015

676

.

Talerzyk poza kompletem
lubił się włóczyć z biletem.
Ruszyli do Azji
w wyniku perswazji
lwa, co się zatruł kotletem.

.








675

.

Zielona torebka z paskiem
wzruszyła się raz bobaskiem.
Zaczęła mu śpiewać
i mleka dolewać,
ścieląc kołyskę atłaskiem.

.








674

.

Garnek z nierdzewnej stali
czasami bigos przypali.
Tak całkiem specjalnie,
bo sroka nachalnie
się gapi, wkurzając drwali.

.








poniedziałek, 21 grudnia 2015

673

.

Krzyżówka trochę nudnawa.
badała, gdzie leży kawa.
Bo pachnie niezwykle
jak dwa motocykle
i kurtka Aśki, szarawa.

.








672

.

Bąbelki w kąpieli Ewki
rzucały klątwą w marchewki.
Zrobiły się blade,
sturlały pod ladę.
pojmując, że nie przelewki!

.








671

.

Kanapka z szynką i serem
jechała do wsi rowerem.
Wracała piechotą,
przez krzaki i błoto,
bo miała randkę z laserem.

.








niedziela, 20 grudnia 2015

670

.

Jelenie na skraju drogi
lepiły ruskie pierogi.
Widziały je śledzie
na parady przedzie -
znalazły tam cztery rogi.

.








669

.

Sznurówki w kolorze złota
wzięła na spacer ochota.
Zrobiły zdjęć kilka
przy pomocy wilka,
choć drań był z niego, niecnota!

.








668

.

Lód w malinowej polewie
zawisnął waflem na drzewie.
Pomocy wciąż wzywał,
przeboje nagrywał
i spłynął w słodkiej ulewie.

.








piątek, 18 grudnia 2015

667

.

Jan, motorniczy ze Lwowa,
w kieszeniach kijanki chowa.
I czeka na żaby,
cierpliwie, jak baby
na księdza, mlasnęła krowa.

.









666

.

Renifer w złotku, i z cukru,
wstydził się wilków i lukru.
Choć mógł żyć szczęśliwie,
jak kosy przy żniwie
lub słonie na pampach Nigru.

.








665

.

Makaron z serem i miodem
przejechał mysz samochodem.
Powstała rolada,
ach, jaka żenada! -
ciągnęły się plotki smrodem.

.








czwartek, 17 grudnia 2015

664

.

Koperta ze złotym brzegiem
haftować lubiła ściegiem
w krzyżyki i kółka,
gdyż pewna jaskółka
ścigała ją razem ze szpiegiem.

.








663

.

Hotele nad polskim morzem
uknuły spisek z węgorzem.
Miał wyskoczyć z kranu,
jak stąd do Libanu
i skroić tort tępym nożem.

.








662

.

Nie zawsze rozsądny Zenek
kupił sczerstwiały bochenek.
Połamał kły sobie,
aż matka mu w grobie
brechtała, tłukąc w bębenek.

.








środa, 16 grudnia 2015

661

.

Tapeta w kuchni Zenobii
dostała napadów fobii.
Przejęta do szpiku,
spoczęła w stoliku
tuż obok torebki skrobi.

.









660

.

Łazanki z mlecznego baru
dostały nagle kataru.
Kichały kapustą,
przykrywszy się chustą
drżały na widok radaru.

.








659

.

Żółty parasol Jolanty
poszedł z kukułką na Planty.
W warcaby tam grali
pod okiem górali,
zawianych butelką  fanty.

.








wtorek, 15 grudnia 2015

658

.

Strażak, emeryt z Grodziska,
gromami w wiewiórki ciska.
Wtóruje mu żona,
dziś rano zwarzona,
a szwagier nadstawia pyska.

.








657

.

Bartolomeo z Toskanii
dość miał tyrani piranii.
Spakował je migiem,
wszerz, z czasu wyścigiem,
dokładnie - w płaty lazanii.

.








656

.

Edward Nożycoręki
śpiewa sprośne piosenki,
gdy pląsa uczona
niezmiernie zdziwiona,
że płoszą szwy i sarenki.

.








poniedziałek, 14 grudnia 2015

655

.

Gwiazdka z Betlejem, na wschodzie,
wskazała trop wojewodzie.
Ten ubił barana,
owinął kolana
i pościł przez sen o wodzie.

.








654

.

Pasek ciążowy Tereski
pokazał nagle trzy kreski.
Dlaczego, nie wiemy,
choć jadła wciąż dżemy
brak jej finezji burleski.

.








653

.

Mielone siemię, w torebce,
słuchało, jak kociak chłepce
chłodnawe już mleko
rozlane daleko,
zwierzyło się o tym rzepce.

.








sobota, 12 grudnia 2015

652

.

Tropiki z pocztówki Władka
wzdychały, bo skóra gładka
marzyła się nocą,
gdy włosy się pocą,
a z nimi krnąbrna sąsiadka.

.







651

.

Słonecznik, obrany z łupin,
lubił gród stary - Biskupin.
Szczególnie te bale
trzeszczące w powale
zmurszałych ciszą chałupin.

.








650

.

Wygodny bus do Rzeszowa
w weekendy w krzakach się chowa.
Pudruje też czoło,
potem jeździ w koło,
po dwóch zaczyna od nowa.

.








piątek, 11 grudnia 2015

649

.

Szwagierka leśnika Zdzicha
do ratownika wciąż wzdycha.
Strzeliła fryzurę,
wysłała mu kurę,
lecz nadal z tęsknot usycha.

.








648

.

Katar, co dygał przeminąć,
skulił się, aby nie zginąć.
Witamin parady
ruszyły na zwiady,
by nigdy już nie mógł płynąć.

.








647

.

Spikerka z buzią jak ryba
do lustra nie zerka chyba.
A może zajęta,
jak karpik na święta,
maluje do farszu grzyba?

.









czwartek, 10 grudnia 2015

646

.

Jaś Wędrowniczek z piosenki
lubił zakładać sukienki.
Najbardziej pasiaste
w poprzek i bufiaste -
na tour de france do łazienki.

.








645

.

Dwie filiżanki z kredensu
szukały herbaty sensu.
Znalazły gum paczkę,
ćmę i wykałaczkę.
Zniknęły w mrokach suspensu.

.








644

.

Muszle z kolekcji Zbigniewa
nocą pot zimny oblewa.
Lękają się duchów
i sadzy podmuchów
z pieca, chlapnęła ulewa.

.








środa, 9 grudnia 2015

643

.

Klaun na wakacjach w Koluszkach
chodził na słonych paluszkach,
bo skarpety zgubił
i tymże się chlubił,
że glisty ululał w gruszkach.

.








642

.

Różowa torebka w kratkę
zgubiła gdzieś kota matkę.
Więc musi mu mleko
szykować i deko
salami, plus myszy siatkę.

.








641

.

Szklarz, hipochondryk z Wadowic,
trudnił się przemytem głowic.
Dlaczego? Nie wiemy,
upłynniał też dżemy,
z udziałem stępionych kotwic.

.








wtorek, 8 grudnia 2015

640

.

Panna, co bułek nie jadła,
w ciemno złapała bok sadła.
Pęczniała jak balon,
posiała gdzieś talon
na buty, gdy na wóz wsiadła.

.








639

.

Piórnik na chińskie gadżety
napisał list do gazety.
Zapytał uprzejmie,
czy okładkę zdejmie,
w obliczu pisma wendety.

.








638

.

Aniołek z gipsu, na stole,
umoczył skrzydło w rosole.
Polizał ze smakiem
knedla z tatarakiem
i połknął oko bawole.

.








poniedziałek, 7 grudnia 2015

637

.

Dożarty bachor z Sosnowca
schował się w krzakach jałowca.
Wytropił go stary
pantofel bez pary,
choć szukał kłów i pokrowca.

.








636

.

Pirat z okładki notesu
uczył piranie moresu.
Słuchały go wcale,
jak mucha w upale -
narobił w liniach rwetesu.

.








635

.

Telefonistka na wczasach
skręciła kark, na obcasach.
Naprawił ją Turek
jedzący ogórek -
ślub odbył się na tarasach.

.








niedziela, 6 grudnia 2015

634

.

Serpentyn, bawół mongolski
przywdział kapelusz tyrolski.
Przymierzał też gacie,
lecz sami przyznacie,
że śmiałoby się pół Polski!

.










633

.

Mikołaj w ciasnym kominie
utknął, jak chrząszcz w Szczebrzeszynie.
Tam zaczął wykłady
o snach czekolady,
i mył się pokątnie w winie.

.