czwartek, 14 maja 2026

3905

 .
 
Otwarta przypadkiem szkoła
o przydział komarów woła.
Brakuje też ławek,
martwi się wójt Sławek -
a węgorz zatacza koła.
 
 
 
.
 
 

3904

 .
 
Herbata szczerze rozlana
upadła dziś na kolana.
Wolała, wiadomo
kluski z serka homo
bo była dość rozgadana.
 
 
 
.
 
 

3903

 .
 
Hipochondryczne storczyki
skaczą do kwaśnej muzyki.
W zasadzie na luzie
wysiądą w Tuluzie -
dla serca z sekcji rytmiki.
 
 
 
.
 
 

3902

 .
 
Ręcznie dziergane firanki
zjadły pisak koleżanki.
Pobiegła do biura
nastroszyć snom pióra -
wrzuciwszy grosik do szklanki.
 
 
 
.
 
 

3901

 .
 
W radiu belgijskim kruszonka
wysłała list do ogonka.
O żalu miłości
prócz rzemyków ości -
pyszna ta napoleonka!
 
 
 
.
 
 

3900

 .
 
Królewna biała więc Śnieżka
poniewierała orzeszka.
Miał bilet miesięczny
zupełnie niewdzięczny -
zacietrzewiła się reszka!
 
 
 
.
 
 

3899

 .
 
Dość rozplenione konwalie
znalazły złoconą balię.
Zrobiły kąpiele
a było ich wiele -
tak, że zalały ciut Walię.
 
 
 
.
 
 

3898

 .
 
Pociąg z wielkimi oknami
oglądał się za jabłkami.
Spakowały dobrze
stokrotkę na bobrze -
to wskroś i wzdłuż między nami!
 
 
 
.
 
 

3897

 .
 
Kurtki ozdobne guziki
wolą krakersy z Afryki.
Bo z solą, z papryką
tłoczone muzyką -
nie to co te limeryki!
 
 
 
.
 
 

3896

 .
 
Przyrumieniona kruszonka
ogryza końcówkę trzonka.
Ciut się zadławiła
gdyż była zawiła -
mysz zapomniała ogonka!
 
 
 
.
 
 

wtorek, 12 maja 2026

3895

 .
 
Czymś przestraszone opary
stukają dozorcy w gary.
No i w rezultacie
gazeta na tacie
świruje, a z nią ogary!
 
 
 
.
 
 

3894

 .
 
Kierowca busa w Modlniczce
zakochał się w mydelniczce.
Wzięli ślub dość cichy
pod okiem kluch michy -
szła w śmietankowej spódniczce.
 
 
 
.
 
 

3893

 .
 
Pierogi z serem i dżemem
w słońcu smarują się kremem.
Pomaga to także
w wietnamskiej podagrze
która ryczy z Eminemem.
 
 
 
.
 
 

3892

.
 
Umowa wolontariacka
zmięła odkurzacz u Jacka..
Było o to wrzasku
jak kaczeńców w kasku -
w dodatku bardzo znienacka.
 
 
 
.
 
  

3891

 .
 
Fasolowe kabanosy
tańczyły w pobliżu szosy.
Z okazji kankana
pobladły do rana
aż kunom zbielały nosy.
 
 
 
.
 
 

3890

 .
 
Złożona dziś potajemnie
chciała lemura ode mnie.
Uzgodniono wszakże
zaległość po szwagrze
w kurteczce która się nie mnie.
 
 
 
.
 
 

3889

 .
 
Ciut wychudzony chorąży
chciałby mieć ślimaka w ciąży.
Miałby zdjęć bez liku
na - z brzozy - stoliku
a tak to po wsi wciąż krąży.
 
 
 
.
 
 

3888

 .
 
Dość niecodzienna praktyka
do kontaktu patyk wtyka.
Kopnie ją na pewno
jak książę z królewną
gdyż zegar już nie utyka!
 
 
 
.
 
 

3887

 .
 
Cebulka z makiem i chrzanem
zdawała prawko nad ranem.
Oblała na mieście
dumając o cieście
z brzoskwinią i sprawnym kranem.
 
 
 
.
 
 

3886

 .
 
Lampa ciotki Aladyna
wakacje w Grecji zaczyna.
Planuje ciekawie
wiosłować na trawie
lub pójdzie z turem do kina.
 
 
 
.
 
 

3885

 .
 
Bardzo Czerwony Kapturek
martwił się co jada knurek.
Odwiedzili babkę
która miała chrapkę
na wilka, choć połknął sznurek!
 
 
 
.
 
 

3884

 .
 
Ciut rozmiękczone dwa deko
zawędrowało daleko.
Zgubiło tam drogę
stuknąwszy stonogę
bo ukrywała pchle mleko.
 
 
 
.
 
 

3883

 .
 
Suknia z paskiem i kapturem
wagarowała z kangurem.
Miał pewne wyskoki
po wawelskie smoki
lecz się dogadał z Arturem.
 
 
 
.
 
 

3882

 .
 
Turkusy w małej torebce
ukradły buraka rzepce.
Był bardzo przystojny,
dowcipny i hojny -
cała Azja o tym szepce.
 
 
 
.
 
 

3881

 .
 
Zeszyt żółto liniowany
ogromnie chciał być kochany.
A był przez Grażyny
lżony w imieniny -
na nic czołgi i tarany!
 
 
 
.
 
 

poniedziałek, 11 maja 2026

3880

 .
 
Ciut rozpalone policzki
przyklękły obok kapliczki.
Śpiewały hosannę
lecz wpadły na wannę 
i zjadły tort ogrodniczki!
 
 
 
.
 
 

3879

.
 
Bardzo naukowe dwa klony
miały wniosek niezłożony -
o serek i mleko
co biegło daleko -
jak pudel burmistrza żony!
 
 
 
.
 
  

3878

 .
 
Wyhodowana papryka
nie cierpi psa ogrodnika.
Przegoni go wkrótce
już po jednej wódce -
w tle uśpi się Ameryka.
 
 
 
.
 
 

3877

 .
 
Z wierszyka kółko graniaste
półbuty miało przyciasne.
Połknęło więc wiele
czereśni w kościele -
przynajmniej je miało własne!
 
 
 
.
 
 

3876

 .
 
Aparat starszego typu
wrzucił dwie gruszki do zsypu.
Pożałował szybko
też akwarium z rybką -
przy wtórze suszu ze skrzypu.
 
 
 
.
 
 

3875

 .
 
Rozklekotana wersalka
wie że lodówka i pralka
od wczoraj są w zmowie -
przyrzekły podkowie
amanta, ale nie Alka!
 
 
 
.
 
 

3874

 .
 
Sklep z pachnącymi kwiatami
lata jak ciołek za nami.
Przysiadł na podwórku
przy słonym ogórku
i błysnął w mig ostrogami!
 
 
 
.
 
 

3873

 .
 
Ciut pobrudzone zeszyty
ukradły wóz Miechowity.
Zaspały na górze
w zielonym kapturze
polany, z wiana Edyty.
 
 
 
.
 
 

3872

 .
 
Tężnia cud-miód solankowa
na sezon nie jest gotowa.
Więc nosi w kaburze
dwa grzmoty i burzę -
od końca jest znów jak nowa!
 
 
 
.
 
 

3871

 .
 
Z drewna strugane liczydło
we środę rano coś zbrzydło.
Opadło z łoskotem
za Zenka namiotem 
wywróciwszy im poidło.
 
 
 
.
 
 

3870

 .
 
Tomik dość trudnej poezji
nie znosił zapachu frezji.
Wolał już brzoskwini
co hula w Przegini -
tak doznał weny amnezji.
 
 
 
.
 
 

3869

.
 
Kiełkujące tulipany
opatrywały me rany.
Poszliśmy do kina
jak z dębem dziewczyna -
kasjer prasował firany.
 
 
 
.
 
  

3868

 .
 
Gorzkawe pestki moreli
pękły więc diabli je wzięli.
Żuli je ostrożnie
jak grzesznik na rożnie -
w poprzek co drugiej niedzieli.
 
 
 
.
 
 

3867

 .
 
Czymś poplamione południe
raz tyje, dwukrotnie chudnie.
Aż trzy salamandry
wskoczyły w skafandry -
czekając na przyszłe grudnie!
 
 
 
.
 
 

3866

 .
 
Dokumenty zatwierdzone
wzięły pieczątkę za żonę.
Razem wyjechali
furmanką na Bali -
susły łkały obrażone.
 
 
 
.
 
 

3865

 .
 
Tarte jabłka i ogórki
poszusowały wraz z górki.
Spotkały sokoła
co o kawę woła
bo nie tyka już przepiórki.
 
 
 
.
 
 

czwartek, 7 maja 2026

3864

 .
 
Nany ząbki ukochane
skryły się za parawanem.
Wolały czasami
hulać z huzarami
jak jajko wzdłuż nakrapiane.
 
 
 
.
 
 

3863

.
 
Motyl i ćma spod poduchy
wcinali tajskie racuchy.
I było im wkoło
naocznie wesoło -
ku zadziwieniu ropuchy.
 
 
 
.
 
  

3862

.
 
Międzymiastowe podróże
miewały ambicje duże.
Haftowały deski
na kolor niebieski
gdyż źle im było w purpurze.
 
 
 
.
 
  

3861

 .
 
Piżama w pieski i paski
lubiła serek podlaski.
Podlała nim róże
już w Zielonej Górze -
co miało cienie i blaski.
 
 
 
.
 
 

3860

 .
 
Piękne, błyszczące karasie
miały półbuty na czasie.
A na Woli chyba
miały wieloryba
co usnął w ciszy hałasie.
 
 
 
.
 
 

3859

 .
 
Wróg trawy spod Cholerzyna
stypendium w Oslo zaczyna.
Pozna renifery
robiące kariery -
zapewne zrzednie mu mina.
 
 
 
.
 
 

3858

 .
 
Tęczowe gumki do włosów
dość miały swar albatrosów.
Poznały żurawie
łażące po trawie -
w sprawie koperkowych sosów.
 
 
 
.
 
 

3857

 .
 
Kolorowane jajeczko
skryło się za Waldka teczką.
Łypało ciekawie
na złość gorzkiej kawie
którą szukał zdun ze świeczką.
 
 
 
.
 
 

3856

 .
 
Kijanka z własnym ogonkiem
cieszy się dyni zagonkiem.
Złapała też kota
czarnego huncwota
bo droczył się ze skowronkiem.
 
 
 
.
 
 

3855

 .
 
Dziś pominięte balsamy
wprowadziły się do lamy.
Przegrały dwa złote
z wiśniowym kompotem
bo przypięły się do ramy.
 
 
 
.
 
 

3854

 .
 
Zablokowana ballada
przed blokiem we wrześniu siada.
Plecie makarony
dla szczupaka żony 
i ręce na wschód rozkłada.
 
 
 
.
 
 

3853

 .
 
Miła kra i logopedka
od dziś podrywają zgredka.
Noszą cud pończochy
wydając ach-ochy
jak balistyczna torpedka!
 
 
 
.
 
 

3852

 .
 
Nieco wystygła herbata
z wuzetką ostro się brata.
Kupiły na spółę
szmaragdową bułę -
i byłby to koniec świata!
 
 
 
.
 
 

3851

 .
 
Zwolniona stąd urolożka
namalowała buldożka.
Był ślicznie ciapaty
zupełnie na raty -
aż loki zakręca Włoszka.
 
 
 
.
 
 

3850

 .
 
Marmurowe parapety
miały zakład czy berety
są bardziej niż śliskie
czy też towarzyskie -
tego nie zgadły niestety.
 
 
 
.
 
 

3849

 .
 
W ogóle niesłodkie ciastko
mdliło się wierszy namiastką.
Złapało banana
co huczał od rana
karbując się opowiastką.
 
 
 
.
 
 

3848

 .
 
Terapeutyczne oddana
najadła się karta siana.
Sprzedała szczeniaki
królowej w odznaki
zdobionej, jak stryj bałwana.
 
 
 
.
 
 

3847

 .
 
Potulna szara turbina
chce płynąć do Garwolina.
Zostało jej jeszcze 
ciut płynu na kleszcze -
całusy śle Katarzyna!
 
 
 
.
 
 

3846

 .
 
Pogruchotane cukierki
wlały mleko do manierki.
Skoczyły do Pucka
wymęczyć znów Lucka
bo nie chciał grać z nimi w bierki.
 
 
 
.