Pstryki wnyki akustyki
poniedziałek, 30 marca 2026
3470
.
Telefonicznie beztroski
przeniósł się prezes do wioski.
Założył tam pole
buraków w rosole -
plotkują tak wolne wnioski.
.
3469
.
Czekolada nadziewana
masuje fokom kolana.
Choć w magiczne zwierzę
ja jakoś nie wierzę -
nawet w błocie utaplana.
.
3468
.
Niezamierzone zaloty
wprawiły koty w obroty.
A było to w marcu
okrągłym jak w garncu -
podczas przemarszu pozłoty.
.
3467
.
Barbeusz syn Mateusza
na filmach często się wzrusza.
Więc w pobliskim kiosku
nawtykał w nos wosku
i uciął poły kontusza!
.
3466
.
Ciut pomarszczony wuj Ziutek
dużą miał szafę przerzutek.
Zwiedził Filipiny
ku chwale rodziny -
takiej beztroski był skutek.
.
3465
.
Walenty o każdej porze
gubił łzy w telewizorze.
Kanałów miał mało
co tyle mu dało
że kipnął, daleko w borze.
.
3464
.
Moja ta Nana kochana
połknęła na czczo banana.
I uprawia grządki
dość szczególnie w piątki -
w narrację nocy wplątana.
.
3463
.
Wymalowana Klaudyna
tournée wtórne rozpoczyna.
Wtłoczyła szparagi
w obcasy odwagi -
lecz uciekła do komina!
.
3462
.
Dolinka jurajska z rowem
wykwitła gdzieś pod Krakowem.
Nie starczyło mapy
by doczyścić łapy -
ni błotem ani też słowem.
.
3461
.
Załadowana taksówka
wkuwała francuskie słówka.
Miała ich nad życie
w spinaczach pokrycie
jak chińska ciut literówka.
.
3460
.
Cud najpiękniejszy na świecie
na targu wiklinę plecie.
Kupują ją czasem
pierzyny z obcasem
lub dziurkacz z fuchą w powiecie.
.
3459
.
Woda znowu utleniona
zgubiła dziadka skorpiona.
Miał tyle zapału
że ćwierkał pomału
aż pękło ucho barona.
.
3458
.
Grzybowa w garze Urszuli
wójta Orzeszka utuli.
Pójdą razem w kino
z tą miłą dziewczyną -
na złość półbutom i szpuli.
.
3457
.
Koniecznie grubawe lico
stało nieme pod tablicą.
Zjawiło się w szumie
zaraz po rozumie
aż mrówki znów je przechwycą!
.
3456
.
Fiołki stryjenki Wiolety
ruszyły wstecz na balety.
Miały tamże branie
jak włosów łamanie
i z kukurydzy kotlety.
.
3455
.
Pełna cukierków piniata
na urodzinach wymiata.
Wynajmie na razie
kondo w Nieporazie -
nie ma to jak wolna chata!
.
3454
.
Namalowane muskuły
czymś się na korcie podtruły.
Wolałyby nocą
zabawiać się procą -
a teraz wszystko popsuły.
.
3453
.
Mocno stępiona żyletka
zgaduje czy zwinna fretka
ma nowe talony
na bal utrwalony
wśród fotek kuzyna Edka.
.
3452
.
Dosyć pokaźna pochodnia
rajcuje rachmistrza co dnia.
Nosi okulary
bo gościu ma bary
i liczy mżawki z tygodnia.
.
niedziela, 29 marca 2026
3451
.
Ech, żurnalistka Elżbieta
pogania w teatrze kreta.
Chce jakby na niby
zacerować grzyby -
doradza jej grecka feta!
.
3450
.
Udko kurczaka Ramzesa
pozdrowiło dziś prezesa.
Umieli naprędce
tkać gofry na wędce -
aż nie wygasła promesa.
.
3449
.
Babka z powideł i masła
stokrotki na miedzy pasła.
Miały dwa bilety
do kina niestety
na jutro, ale bez hasła.
.
3448
.
Niezbyt dorosły makowiec
odwiedza właśnie Tarnowiec.
Nosi tam półbuty
za dwie ćwierci nuty -
względnie omija parowiec.
.
3447
.
Dwa gwoździe wbite w deseczkę
popływać chciały troszeczkę.
Więc usiadły razem
za omszałym głazem -
znajdując wójta kurteczkę.
.
3446
.
Szczupła turystka w Jastarni
usiadła w pobliżu szklarni.
I tym zasłynęła
że z żorżety zdjęła
kaftanik, ku czci księgarni!
.
3445
.
Z musztardą i kremem bułka
krążyła tam jak jaskółka.
Pochyliła łany
za rajd odwołany -
krztusi się biedna pustułka!
.
3444
.
Znerwicowany widelec
wybrał się do miasta Mielec.
Ustawił się szybko
tuż za złotą rybką
a był z niego wprost chudzielec.
.
3443
.
Drugiego planu powtórka
sprzątała w lipcu podwórka.
Znała reżysera
co jabłka podbiera
a gruszki - to jego córka.
.
3442
.
Radosne dość przedszkolaki
ścigały w lesie ślimaki.
Wyszło im tak sobie -
w sumie nic nie zrobię
że skisły Jolce buraki.
.
3441
.
Ponadczasowa rakieta
nie ma głowy do krykieta.
Nawiedza popisy
na wybrzeżu Nysy -
ćwierka pomięta gazeta.
.
3440
.
Dziś wywrócone wiaderko
podzieli się z osą nerką.
Zbudują imperium
i rześkie kryterium
ubodą, z Kaśką - kasjerką.
.
3439
.
Produkcja nadwymiarowa
wędruje do Pacanowa.
Ma tam interesy
u zięcia spod Desy
co kaszę w skarpetkach chowa.
.
3438
.
Cudem wdrożone ustawy
miały dość gofrów dostawy.
Bo chciały mieć golfy
jak żwawe Rudolfy -
dylemat grząsko-ciekawy!
.
3437
.
Nieznośnie upalne lato
miało mi dwustronnie za to
że chciałam w spódnicy
pływać na miednicy -
uroczyście, na bogato.
.
3436
.
Tubka Anki kolagenu
wrzuciła dąb do basenu.
Zrobiła kłopotu
Antkowi u płotu -
aż do kolędy refrenu.
.
3435
.
Ponowna fatamorgana
na konduktora jest zdana.
Zawiezie ją ciągiem
swym pięknym pociągiem
i pocałuje w kolana!
.
3434
.
Ciut podwinięte rękawy
nalały srebra do kawy.
Stały się bogate
jak licho rogate -
poza tym, nie było sprawy!
.
3433
.
Od dawna liczone muchy
zamówiły puch-poduchy.
Dostały we czwartki
dwie złote kokardki -
takie to były z nich zuchy!
.
3432
.
Żyrafa długa jak rzeka
na nic już w życiu nie czeka.
Wygrała bambino
z burmistrza lawiną -
nie płacze i nie narzeka.
.
3431
.
Futurystyczne budynki
mierzyły koła odcinki.
Wyszło im uroczo
że włosy bulgoczą
i w piłkę grają Turczynki.
.
3430
.
Kolorystycznie dobrany
rzucił się haft na firany.
Zaledwie niedługo
uleciał z papugą -
był w akcie niedokonany!
.
3429
.
Zdanie na prawo i lewo
wlazło północą na drzewo.
Tam z Tadkiem, żandarmem
uczcili swe marne
żywoty, ze wścibską mewą.
.
3428
.
Żurek z jajkiem i ogórkiem
zbytecznie bawił się sznurkiem.
Miał także uznanie
za świerszczy łechtanie
i zaprzyjaźnił się z nurkiem.
.
3427
.
Klawisze wzdłuż numeryczne
zliczały lampy uliczne.
A było ich tyle
że padły motyle
oraz tabele chemiczne.
.
3426
.
Porozrzucane zabawki
dostały w Wigilię czkawki.
Do Nowego Roku
wytrwały w rozkroku -
podsłuchał dorożkarz kawki!
.
3425
.
Zegarmistrz rodem z Elbląga
rzadko się w kuchni przeciąga.
Ma dość jasną cerę
czym urzeka Wierę
oraz z bagien dziwoląga.
.
3424
.
Talerze w kółka i czapki
zgubiły na plaży klapki.
Wróciły do Turcji
za radą nasturcji
najadłszy się z marchwi papki.
.
3423
.
Jabłka dość smaczne, renety
planowały start rakiety.
Spakowały buty
gdyż właśnie był luty
ale zamarzły, niestety.
.
3422
.
Kucharka tam i z powrotem
miewała utarczki z kotem.
Chodzili czasami
między podgrzybkami
ciesząc się gałęzi zlotem.
.
sobota, 28 marca 2026
3421
.
Luźno wiszący pokrowiec
nie lubił alpak ni owiec.
Wzruszony niejako
miał konflikt z pokraką
co opisał odrzutowiec.
.
3420
.
Pomarszczona melodyka
na Rynku kłapie i tyka.
Rozwożą z selerem
sanki tłustym zerem
a pani oko swe wtyka.
.
3419
.
Rozczochrany student Julek
nawrzucał do rynny kulek.
Przybiegł na to kupiec
by sznurówki upiec
lecz zderzył się podkoszulek!
.
3418
.
Najprawdziwszy dnia początek
snuł chętnie nalany wrzątek.
Znosiły to strusie
w żółtym autobusie -
a to dopiero początek!
.
3417
.
Rozbrojeni troglodyci
mieli pomysł dosyć tyci -
sprzedawać otuchę
jak tuczoną muchę,
może to dobrobyt chwyci?
.
3416
.
Kolejny senny odcinek
zmarszczył się jak lew Marcinek.
Najlepiej w ogóle
inwestować w ule -
zarządził trzeźwo przecinek.
.
3415
.
Falująca drylownica
usiadła tam gdzie spódnica.
Pisały komiksy
dla - spod Płocka - siksy
aż rusza się kierownica.
.
3414
.
Skowronek spod Kołobrzegu
zadyszał się w środę w biegu.
Kupili mu za to
mama oraz tato
dorożkę, ciut na przedbiegu.
.
3413
.
Na pewno dziurawe sito
siłę ma dziś niespożytą.
Dmuchało balony
aż dzik obrażony
się ugiął - tak pleśń nabyto.
.
3412
.
Od kiedy postne guziki
chciały zachęty od gryki?
Urośli na Helu
od winogron z żelu -
takie są prawa fizyki!
.
3411
.
Widocznie niezrozumiany
farbował Ziutek firany.
A też w międzyczasie
pogrywał na basie
choć dryg ma mocno drewniany.
.
Nowsze posty
Starsze posty
Strona główna
Subskrybuj:
Posty (Atom)