sobota, 30 kwietnia 2016

982

.

Szpilki, zbyt ciasne niestety,
wsiadły do smoczej karety.
Stawiały pasjansa,
bo była w tym szansa
na szok i dwa mdłe berety.

.








981

.

Magnolie w pełnym rozkwicie
pyszniły się należycie.
Pęczniały jak ciasto
zachwycając miasto,
aż chłód je zmiażdżył o świcie.

.








980

.

Plan pracy na biurku szefa
chciał umknąć na mecz UEFA.
Lecz wódz się dowiedział,
zakluczył mu przedział -
szlochały Stenia i Stefa!

.








piątek, 29 kwietnia 2016

979

.

Ból głowy po czekoladzie
brał udział w gwoździ paradzie.
Nieswojo mu było,
więc hulał z kobyłą
po raczej dłuższej naradzie.

.








978

.

Wygodny plecak Anity
z tropu wczoraj został zbity.
Wędrował pod górę,
napotkał tam kurę,
co zbiegła z szopy lewity.

.








977

.

Sosna w ogrodzie stolarza
rodzaje sosów powtarza.
Chce w kuchni praktyki
odbywać lub wnyki
rozbrajać, lecz bez wachlarza.

.








czwartek, 28 kwietnia 2016

976

.

Dom, jeszcze niewykończony,
rozpędził się jak szalony.
Napisał operę,
pożyczył kamerę,
by psy filmować i wrony.

.








975

.

Chmura na bezchmurnym niebie
tropiła wiśnie w potrzebie.
Przygarnąć je chciała,
jak ciotka Rafała
i trzymać cicho na chlebie.

.








974

.

Guzik przyszyty ciut krzywo
wdał się w dysputę z pokrzywą.
Nakrzyczał skwapliwie,
jak maślak w oliwie,
zarzucił ostro swą grzywą!

.








środa, 27 kwietnia 2016

973

.

Dojrzałe w mig winogrona
skubała niespiesznie wrona.
Pestkami strzelała,
bilety zbierała
na spektakl o snach ogona.

.








972

.

Pąki pęczniały na drzewach,
wiersze zaś mknęły na mewach.
Rym gonił łopatę,
by skopać sałatę
skąpaną w letnich ulewach.

.








971

.

Alfabetycznie porządny
zjawił się w porcie podsądny.
Rozwiązał sznurówki,
wsiadł do motorówki,
bo w środy był nierozsądny.

.








wtorek, 26 kwietnia 2016

970

.

Piosenka zgubiona w lesie
koszyczek z rydzami niesie.
Sporządzi z nich zupę,
nim złoży na kupę
talerze kupione w Desie.

.








969

.

Król Julian, na wczasach w Gdyni,
związał uszy dzikiej świni.
bo był uczulony
na wyrzuty żony,
gdy jadła budyń z cukinii.

.








968

.

Radio w kolorze miętowym
włóczyło się z poborowym.
Dziś poszli na ryby,
wybili dwie szyby
w nastroju raczej morowym.

.








poniedziałek, 25 kwietnia 2016

967

.

Marynia, gdzieś na przedmieściu,
zbierała plotki o teściu,
co jeździł rowerem,
smarował się serem
w ilościach, że zjadłoby sześciu!

.








966

.

Lakier złoty, do paznokci,
patrzył, jak pralka się kopci.
Przyklasnął jej żwawo,
raz lewo, dwa w prawo,
choć nigdzie nie widział łokci.

.








965

.

Łaskawy namiestnik króla
nocami nad stawem hula.
Wiruje jak mucha
od ucha do ucha
się śmiejąc, piszczy koszula.

.








niedziela, 24 kwietnia 2016

964

.

Pani w markowych półbutach
skrywała dolce w kogutach.
Doiła je nocą,
choć bardzo się pocą,
kapelusz robiąc na drutach.

.







963

.

Leciwa już akrobatka
złapała zbira-gagatka.
Zrządziła mu lanie
na chudym kolanie,
aż zwiędła jej róż rabatka.

.








962

.

Pingwiny z Madagaskaru
mieszkały obok browaru.
Dreptały tam w kółko,
gawędząc z kukułką
z powodu trwania nadmiaru.

.








sobota, 23 kwietnia 2016

961

.

Buty ze sprzączką, różowe,
znalazły dropsy kawowe.
W oparach pikniku
psot rwały bez liku,
mruczało ciasto drożdżowe...

.








960

.

Purystka rodem z Krynicy
kłusuje w ciasnej spódnicy.
Rozwiewa jej loki
wiatr zielonooki
jak korniszony w piwnicy.

.








959

.

Stokrotka przy wielkim głazie
nie miała dzieci, na razie.
Wolała banany
i śmiech iguany
lub sagi kute w żelazie.

.








piątek, 22 kwietnia 2016

958

.

Chomik w akwarium Urszuli
biegał w podartej koszuli.
Pastował swe botki
z pomocą stokrotki
i sklecił pieczeń z cebuli.

.








957

.

Rubaszny pan w okularach
stukał symfonię na garach
stalowych, a jakże!
Talent miał po szwagrze,
co szczęścia szukał w szuwarach.

.








956

.

Niezwykle robotna pszczoła
dostała w prezencie fioła.
Kręciła nim żwawo
łaskocząc go trawą,
wolała jednak matoła.

.








czwartek, 21 kwietnia 2016

955

.

Niebieska czapeczka z daszkiem
droczyła się z wujkiem Staszkiem.
On nie jadł rzeżuchy,
lecz z mleka kożuchy
rozwieszał z kulawym ptaszkiem.

.








954

.

Czerwonolistna bylina
z kosem dżdże i wiatr przeklina.
Rozważać zaczęli
zalety kąpieli
i tanich lotów do kina.

.








953

.

Szewc Zygmunt z kwiatkami w uszach
durzył się w wołowych tuszach.
Zdjęć setki im pstrykał,
śnił mu się wertykał
wożony na skarabeuszach.

.








środa, 20 kwietnia 2016

952

.

Medalion żwawej hrabianki
wpadł przez pomyłkę do szklanki.
Nurkować się uczył,
łańcuszkiem powłóczył
i przepadł, wedle zachcianki!

.








951

.

Zaspane ucho od śledzia
ścigało lasem niedźwiedzia.
Dopadło go migiem,
zmęczone wyścigiem -
łyknęło pasztet z żołędzia.

.








950

.

Dość najedzony flecista

wykręcał w łazience twista.
I mokre ręczniki
na ślub Weroniki
szykował, cóż za artysta!

.









wtorek, 19 kwietnia 2016

949

.

Totalny brak snu w niedzielę
wybrał się na karuzelę.
Śmigając w przestworza
dał nurka do morza,
stuknąwszy w łokieć Anielę.

.








948

.

Woda stojąca w miednicy
chciała dwór kupić w Szczawnicy.
Lubiłaby czasem
postukać obcasem
w łazience, w poprzek złośnicy.

.








947

.

Bibliotekarka z Grudziądza
kąpiele drozdom urządza.
Namydla je skrycie,
dumając w zachwycie
nad dziwnym czarem pieniądza.

.








poniedziałek, 18 kwietnia 2016

946

.

Hurtownia mydeł 'Krystyna'
bójkę o pianę zaczyna,
bo mydlą jej oczy
pies, kot i Rakoczy,
a ściemnia sadza z komina.

.








945

.

Mercedes z ładnym nadwoziem
łykał pasjami czarnoziem.
Przerabiał go wprędce
na ziemniak na wędce
zdobiony tępawym gwoździem.

.







944

.

Okno z widokiem na morze
jęczało, że już nie może
słońc wschodów oglądać,
zachodów pożądać,
bo woli rajd na motorze.

.








piątek, 15 kwietnia 2016

943

.

Gumowa piłka na sali
czekała, aż tłum się zwali
oglądać jej sztuczki,
gdy daje nauczki
parkietom i lwom górali.

.








942

.

Dom z purpurową dachówką
ścigał się w lesie z grochówką.
Wygrały jelenie
i miały życzenie,
by obiad spożyć z lokówką.

.








941

.

Gazeta, ta sprzed tygodnia,
dziś zaczepiła przechodnia.
Spytała o drogę,
bo złamała nogę
i jarzy się jak pochodnia.

.








czwartek, 14 kwietnia 2016

940

.

Owsianka na mleku, w Skale,
męczyła się niebywale,
bo chciała sandały,
lecz nie pasowały,
ni w zimie, ni w gróźb upale.

.








939

.

Uczniowie z pobliskiej szkoły
gonili lisa, bo pszczoły
też go nie lubiły,
choć czasem był miły -
skrzypnęły drzwi od stodoły.

.








938

.

Kelnerka w dworcowym barze
skrobała wiersz na filarze.
Drapała się czasem
po łydce obcasem,
marząc o kluskach na parze.

.








środa, 13 kwietnia 2016

937

.

Kardiolog przepracowany
zamienił staż na banany.
I odtąd w tropikach
gna los na sputnikach,
bo wie, że słoń jest kochany.

.








936

.

Worek foliowy na pączki
przywarł do Małgośki rączki.
Nie chciała go zrywać,
więc DVD zgrywać
musiała, gnębiąc pajączki.

.








935

.

Hotel na skraju polany
już dawno miał być zalany.
Lecz kapryśne wody
zmieniły powody -
pozostał więc niezachwiany.

.








wtorek, 12 kwietnia 2016

934

.

Pijawki na łydce Jurka
lubiły skórkę ogórka.
Krew słodką miał, no i
nikt się go nie boi,
bo wąs ma i konia Burka.

.








933

.

Torebka ze sztucznej skóry
zginęła w domu kultury.
Ktoś dość nieumyślnie
zaczekał, aż pryśnie
czar chwili, jak wizje kury.

.








932

.

Kontroler mocno nadęty
lizał ślimakom pięty.
Sczerwieniał jak burak -
tak śpiewał ponurak,
co włos miał dzisiaj klapnięty.

.








poniedziałek, 11 kwietnia 2016

931

.

Zastęp harcerzy spod Pucka
nie umiał przekonać Lucka, 
że zdrowie jest w modzie,
śliwkach i przygodzie,
jak kwili wilga innsbrucka!

.








930

.

Uszy dość kształtne, nie powiem,
droczyły się ze mną, bowiem
na dziwne reguły
zmysł wielce mam czuły,
szeleszcząc tiulu listowiem.

.








929

.

Szczenięta na małym kocu
mnożyły pestki w owocu.
Schowały ogryzki
do wodnej walizki,
skwapliwie węsząc przy klocu.

.