środa, 30 listopada 2016

1108

.

Moo w kropki całe zielone
ze snu było dziś wytrącone.
Truskawki na niebie
świeciły, gdy źrebię
hasało onieśmielone.

.







1107

.

Chyże hrabianki z Chorzowa
dopadła kuchnia polowa.
Umyły więc gary,
mocząc szarawary-
chlusnęła piosnka ludowa!

.








1106

.

Fikuśny szalik z moheru
wkręcił się w koło roweru.
I ruszył na zwiady
dokoła rolady
szukając dla os orderu.

.








środa, 23 listopada 2016

1105

.

Miniona sobota w Kłaju
miała lenistwo w zwyczaju.
Lubiła kłopoty
i z szyszek kompoty
na Święta w odległym kraju.

.








1104

.

Dzbanek z herbatą, na stole
chciał zdobyć oko bawole.
Miał szczęścia choć tyle,
że kupił motyle
i oka trzy na rosole.

.








1103

.

Wiatrak w ogrodzie Andrzeja
duma, czy jeszcze nadzieja
zawita na wzgórza
od strony podwórza,
gdzie ślimak znaczki swe wkleja.

.








wtorek, 15 listopada 2016

1102

.

Balony z dziurką, badziewne,
spotkały w lesie królewnę.
Lepiły bałwana,
co miał trzy kolana,
tak dziwne, że niemal pewne!

.








1101

.

Fryzjerka w ciasnym kostiumie
szlochała, że strzyc nie umie
tygrysów w piżamach
i lwów na Bahamach,
więc zniknąć musi w grzyw tłumie.

.








1100

.

Hipopotamy z Brunei
schowały trzy pensy w kniei,
na czarną godzinę
wypchały pierzynę
słoniną, na koszt kolei.

.








czwartek, 10 listopada 2016

1099

.

Turysta z małym plecakiem
pisał hymny drobnym makiem,
sonety zaś solą,
bo nogi go bolą
i obejść musi się smakiem.

.








1098

.

Deszcz nad gaikiem w Otwocku
spoczął niespiesznie na klocku.
Ucięli więc drzemkę
i z trawy foremkę
zrobili, by upiec w błocku.

.








1097

.

Trzy buty z szafki Teresy
robiły z pchłą interesy.
Za dwa litry mleka
kupiły człowieka,
choć nosił różowe dresy.

.








środa, 9 listopada 2016

1096

.

Pulower cały niebieski
czytał od deski do deski
miejscowe gazety,
choć czasem, niestety,
usypiał, jak małe pieski.

.








1095

.

Koniecznie dziś do kupienia
jest nowy model jelenia,
co w sumie dla draki
uwodzi szczupaki,
bez cienia drżenia sumienia.

.








1094

.

Kłódka na płocie Edwarda
dziwiła się, że musztarda
na boczku wciąż leży
w świątecznej odzieży
i brzęczy jak halabarda.

.








niedziela, 30 października 2016

1093

.

Trzy słonie przy autostradzie
pluskały się w marmoladzie.
Na drutach robiły
szaliki dla piły,
dech tracąc w wiśniowym sadzie.

.








1092

.

Papucie cioci Józefy
dostały się do VIP strefy.
Ucięły tam drzemkę,
znalazły foremkę,
aż w piątek zjadły orzechy.

.









1091

.

Kaktusy w szklanym ogrodzie
ćwiczyły ślizgi na wodzie.
Zdobyły też narty
na śmiech i na żarty
się siląc, bo spały w chłodzie.

.








poniedziałek, 24 października 2016

1090

.

Sąsiedzi prawie zza płotu
dość mieli szyszek łomotu.
Utkali zatyczki
do uszu, z zaliczki
na opał i na wspak kotu.

.








1089

.

Totalnie przybita pszczoła
wleciała-se do kościoła.
Zliczyła witraże,
czy dobrze? czas wskaże.
Tymczasem zjadła sokoła.

.








1088

.

Trzy książki na czwartej półce
plotkować chciały o bułce,
że pszenna i jasna,
co najmniej jak z ciasta!
Upiekły ją wszak krogulce...

.








niedziela, 23 października 2016

1087

.

Tracz na wyprawie w tropiki
poznał przebiegłe chomiki.
Kupiły mu fajkę,
zmyślając też bajkę
o lisie, co jadł guziki.

.








1086

.

Chusta w delfiny i fale
wymknęła się w karnawale
na tańce w Koluszkach,
na słonych paluszkach
uklękła, choć chciała wcale.

.








1085

.

Najwyższa nagroda w kraju
nie miała w dobrym zwyczaju
sznurówek wiązania,
czy w poprzek bekania,
bo sprała się w chłodnym praniu.

.








sobota, 22 października 2016

1084

.

Fiołki na obrusie w kratkę
założyć chciały rabatkę.
Spytały górnika,
czy nie ma sputnika,
choć wolał ćmę-akrobatkę.

.








1083

.

Tłusty krem babci Aliny
do lustra znów stroi miny.
Grymasy rozdaje,
bo nos ciut wystaje,
jak cztery zwoje sprężyny.

.








1082

.

Kaczka w przydrożnym warsztacie
urodę miała po tacie,
trzy nogi po mamie
a wcale nie kłamię!
I tak jej dziś nie poznacie.

.








piątek, 21 października 2016

1081

.

Saperzy żądni przygody
wybrali się na jagody.
Pojedli jak bąki
też cukierków z mąki -
łykając tran dla ochłody.

.








1080

.

Nachalna reklama kremu
opchała się słojem dżemu.
Rozbolał ją palec,
bo stały bywalec
zapomniał zbiec do haremu.

.








1079

.

Garnitur, trochę za drogi,
przyczepił się do stonogi.
Nie chciała mieć męża,
on tak się wytężał,
że zmiękła - jak farsz w pierogi.

.








czwartek, 20 października 2016

1078

.

Olejek różany w Rydze
usnął na suchej łodydze.
Śnił o oceanach
i zdziczałych chanach
duszących muchę przy fidze.

.








1077

.

Torebka ciut zakurzona
spotkała w kinie melona.
Usiedli z czipsami
mlaskając grabiami -
raz on, a raz znowu ona.

.










1076

.

Surowy ziemniak w Grajewie
gotował się w swoim gniewie,
gdyż z powodu łaski
miał cztery oklaski.
Gdzie piąty? Wisi na drzewie.

.








środa, 19 października 2016

1075

.

Ołówek, trochę niemrawy,
dodał trzy grosze do kawy.
Nakręcił dwa filmy -
dla Mietka i Wilmy,
by kupić but dla agawy.

.








1074

.

Nudy na pudy w konserwie
łgały na myśli rezerwie.
Gadały głupoty,
jak dwa kaszaloty,
nim czas je w strzępy rozerwie.

.








1073

.

Różowe pudełko w groszki
skrywało trzy śmieszne broszki:
kangura, bociana 
i szkielet banana,
a także słone paproszki.

.








poniedziałek, 10 października 2016

1072

.

Biedronka z kropką na karku
lizała guziki w parku,
cmokała też grzyby,
choć trochę na niby -
jak trzy kijanki w zegarku.

.









1071

.

Lokalna drużyna z młyna
bada, czy dzień się zaczyna.
I kłócą się o to,
wpadając wciąż w błoto,
gdzie pływa chuda dziewczyna.

.








1070

.

Komar w galowym ubranku
usnął, gdy stał na przystanku.
Król tędy przechodził,
owada odgrodził,
bo sam był już po śniadanku.

.








niedziela, 9 października 2016

1069

.

Przeciąg w Libiążu na dworcu
zgubił trzy po trzy w mrów korcu.
Rozpostarł ramiona
jak ważka szalona,
kolebiąc się na prawzorcu.

.








1068

.

Dziewczyna w białej koszuli
do piersi smartfona tuli.
A jemu wsjo rawno,
zapomniał ją dawno,
po setnej radzie krasuli.

.








1067

.

Mrowisko na skraju lasu
pozbyć się chciało hałasu,
więc mrówki szeptami
się kłuły czasami
coś gubiąc, mrucząc zawczasu.

.








sobota, 8 października 2016

1066

.

Pingwiny, koło sadzawki,
skracały długie rękawki.
Choć lało i grzmiało,
to na nic się zdało,
bo nagle dostały czkawki.

.








1065

.

Ekologiczna marchewka
przysiadła dziś obok drzewka.
Dumała nad życiem
i domu pokryciem
dachówką, jak chce listewka!

.








1064

.

Żyrafa w wójta ogrodzie
żyła o czosnku i miodzie.
Wyrosła dorodnie,
aż przykrótkie spodnie
zgubiła, piszcząc na chłodzie.

.








środa, 5 października 2016

1063

.

Zielone paznokcie trolla
błyszczały jak dzban z Opola.
Wachlował rzęsami
też między krowami,
gdzie się huśtała gondola.

.












1062

.

Krakowski Smok na Wawelu
po siarce pragnął karmelu.
Zakonnik się spłoszył,
draba wypatroszył,
szukając w życiu swym celu.

.








1061

.

Pomidorówka z kluskami
ćwiczyła się w origami.
Najchętniej żurawie
składała, by w trawie
brodziły, klaszcząc dziobami.

.








wtorek, 4 października 2016

1060

.

Brwi mocno namalowane
zdziwieniem były huśtane.
Wieczorem się zmyły,
bo nie miały siły
na jogging, takie skubane!

.








1059

.

Tancerka z dziwnym kolanem
upiekła biszkopt nad ranem.
Polała musztardą,
ubiła na twardo
i zjadła, tęskniąc za panem.

.










1058

.

Śledzie na późnym obiedzie
klepały ogonem w kredzie,
o losach biedronki,
na którą skowronki
runęły, jak na torpedzie.

.








niedziela, 2 października 2016

1057

.

Cukierki w twardej polewie
uwiły gniazdo na drzewie.
Z powodu wanny
mruczały hosanny -
zdradziła kukułka Ewie.

.








1056

.

Zdradliwi kupcy z Bombaju
długo chodzili na haju,
bo jedli truskawki
niemyte, spod ławki,
przed snem, jak mają w zwyczaju.

.








1055

.

Zuchwały stolarz w Brzezince
ćwiczył szpagat na drabince,
fikołki na śniegu,
barszcz z jajkiem jadł w biegu,
tarmosząc kota babince.

.








środa, 10 sierpnia 2016

1054

.

Nie całkiem przytomna wrona
wyrwała pióro z ogona,
by zdobyć trofeum
w pobliskim muzeum,
co nieco była speszona.

.