Pstryki wnyki akustyki
czwartek, 30 kwietnia 2026
3771
.
Niebieskie dziurawe wiadro
zmieniało zatyczki z kadrą.
Kupili balony
za żony talony
która tańczyła dziś z chandrą.
.
3770
.
Kurpiowska acz wycinanka
nie rozpoznawała wianka.
Ukręcili lody
na ganku gospody
aż w mig pożółkła firanka!
.
3769
.
Mocno nadęty generał
wygrał w loterii futerał.
Psa też wyprowadził
lecz o kant zawadził -
a Stach się w kółko przebierał!
.
3768
.
Zofia - mistrzyni iluzji
do bułek dąży dziś fuzji.
Biegała przy szopie
lecz coś ją tam kopie -
może widokówka z Gruzji?
.
3767
.
Najczęściej dziurawe sito
warzy zupę znakomitą.
Polują na ości
a wilk im zazdrości
z sasanką w trawę dość wbitą.
.
3766
.
Czekolada na gorąco
miewa mowę świdrującą.
Pobiegną dziś w lesie
jak plotka czcza niesie -
z kawą się właśnie mrożącą!
.
3765
.
Ta sekretarka z Otwocka
notuje wymiany klocka.
W ogrodzie brzuchatym
stoi on na raty -
jak dumka wskroś białostocka!
.
3764
.
Powyginane maliny
wietrzyły we wsi pierzyny.
Udało się prawie
jak pisanka w trawie -
śmieją się rude dziewczyny.
.
3763
.
Pomięta kartka z zeszytu
przybyła z paleolitu.
Miała tam nagranie
przy stryjku Stefanie -
bez przerw no i bez limitu.
.
3762
.
Niebieski i ciut czerwony
kręcił się żuk koło żony.
Upiekli dwa grzyby
w siodle i na niby -
aż pochyliły się piony!
.
3761
.
Gotowana kalarepa
głosi że wie co to krzepa.
Czasami jastrzębie
pogładzi po gębie -
gdy Chwałż zapomni wziąć cepa!
.
3760
.
Zeszytów praska fabryka
rozmów o szczęściu unika.
Ma jednakże zdanie
o niejakim Janie
któremu w krzyżu coś strzyka!
.
3759
.
Zepsuta w lutym komórka
zagęszcza gołębiom piórka.
Następnie powoli
je klusek do woli
nawet gdy spotyka Jurka.
.
3758
.
Z jajkiem świąteczny już żurek
pociągał za żółty sznurek.
Wyskoczyły jakże
przezrocza na szwagrze
oraz Czerwony Kapturek.
.
3757
.
Doszczętnie tępy kołnierzyk
kwiczał że w UFO nie wierzy.
Ale się spotkali
na niejednej fali -
bo się nadymał pęcherzyk!
.
3756
.
Równanie skomplikowane
zjadło wuzetki nadziane
kremem i wiśniami
zupełnie przed nami
jak jakieś źdźbło farbowane!
.
3755
.
Biała puchowa poduszka
wybiera budyń z garnuszka.
Pójdą ze swobodą
na spacer nad wodą -
chyba że wybuchnie gruszka?
.
3754
.
Od wczoraj skwaśniałe mleko
czyta poezję nad rzeką.
Wybrało się bowiem
na randkę z ołowiem -
aż zjadło chrupek pięć deko!
.
3753
.
Liderka apolityczna
nie była brzydka ni śliczna.
Chodziła ku tężni
gdzie górnicy mężni
wzdychali, jak łza etniczna.
.
3752
.
Grzbiet kratkowanych zeszytów
podziwiał fermę kosmitów.
Latali na rurze
w dół oraz ku górze
szukając sieci profitów.
.
środa, 29 kwietnia 2026
3751
.
Fanka chińskiej kaligrafii
stawać na rzęsach potrafi.
Ma od tego nieco
utarczki ze świecą -
dobrze, że nie z bosem mafii.
.
3750
.
Już rozmrożone pierogi
umyły biedronkom nogi.
A skowronkom pióra
wysłały do biura -
na złość teściowej stonogi.
.
3749
.
Wdrożone dziś rytuały
miejsca na zęby nie miały.
Zaczęły proroczo
bawić dziatwę foczą -
innego celu nie chciały.
.
3748
.
Kaszubska hej łamigłówka
wkuwała estońskie słówka.
Ich wiele nie było
więc brukiew roztyłą
ukopie, nie wizytówka!
.
3747
.
Rozsypane w dół guziki
wróciły dzisiaj z Arktyki.
Poznały tam w sumie
rysę na rozumie
co w kinie strzela uniki.
.
3746
.
Zmęczona łkaniem sałata
znalazła breloczek brata.
Oddała go tanio
za przysmaczek Danio -
taka wręcz była pyskata.
.
3745
.
W doniczce z brązu, lawenda
po Argentynie się szwenda.
Pomyliła loty
z syropem na poty -
przez kraj się toczy legenda!
.
3744
.
Holenderska gimnastyczka
gilowi dała w dziób pstryczka.
Niedawno zostali
chrzestnymi konwalii -
choć w lipcu z niej histeryczka.
.
3743
.
Rydzem stuknięte me czoło
w marcu nadaje wesoło.
Pojechać by chciało
w ten bór w Boże Ciało
lecz w sumie raczej wokoło.
.
3742
.
Utleniona higienistka
nie może zasnąć bez gwizdka.
Tłumaczy sąsiadom
że spadnie za ladą -
taka z niej ciut egoistka.
.
3741
.
Bób, mięta i oregano
nie dawali za wygraną.
Upiekli w Sanoku
dwa cylindry soku -
rolę mieli dość spapraną.
.
3740
.
Pomarańczowy długopis
sporządził kupca rysopis.
Bo troszku, pomału
bez kiszek zawału -
sto punktów miał pcheł brudnopis.
.
3739
.
Lotnik z wysokim obcasem
szybował nad Wolskim lasem.
Wywinął też kółko
z zalotną jaskółką
by ryczeć z lwem i zapasem!
.
3738
.
Dość fantastycznie na lewo
haftował cukiernik drzewo.
A już po południu
zamawiał psa w grudniu -
a ty, co byś chciała mewo?
.
poniedziałek, 27 kwietnia 2026
3737
.
Budynek wolnostojący
miał pewien plan dość palący.
By na te Bahamy
polecieć bez mamy -
choć pomysł to druzgocący!
.
3736
.
Rozkołysana gospoda
dozorcy dłoń zaraz poda.
Wybiorą się społem
kurz łowić z rosołem
aż się rozetchnie przyroda.
.
3735
.
Rozdęty sławą rydz w poście
ustawiał krzaki na moście.
Widziano go tamże
jak błyski na klamrze -
o więcej nas już nie proście!
.
3734
.
Basista Jan z Pikutkowa
wór śliwek w zanadrzu chowa.
Rozdaje je wcale
północą w upale
aż kefir daje mu krowa.
.
3733
.
W zanadrzu i za daleko
przepuszczał przez sito mleko.
Następnie niechcący
był wskroś czarujący
a w piątki zupełnie eko.
.
3732
.
Ciut napuchnięta frezarka
rozwozi sznurówki Marka.
Taka jest umowa
co poświadcza krowa
i podkarpacka pieśniarka!
.
3731
.
W ogóle zamknięta szkoła
wyhodowała matoła.
Lubił on okropnie
przeliczać dwa stopnie
choć brat do domu go woła.
.
3730
.
Pomalowany kamyczek
miał tam kolekcję trzech bryczek.
Jeździł nimi smutno
pod Łódź i pod Kutno
ku uciesze zapalniczek.
.
3729
.
Pofałdowany list z Rudy
miewał bogactwa ułudy.
Nabył mercedesa
bo chciała Teresa
i Reksio, z dziurawej budy.
.
3728
.
Wyhaftowany lnem konik
świstaka dziś nie dogoni.
Poszedł nad jezioro
bo dziki go biorą
za osła, co gruszki broni.
.
3727
.
Po ludzku siwe kokardy
zatknęły znów halabardy.
Wróciły do Łodzi
co w sumie nie szkodzi,
zwłaszcza w poniedziałek hardy.
.
3726
.
Supełki czymś zawiązane
spacerowały z kolanem.
A z biodrem dwie liszki
i cztery kieliszki -
dziewannie były oddane!
.
3725
.
Latarka czymś wydrążona
chciała stoliczek z melona.
Dostała z papryki
od cioć z Ameryki
i była tym przerażona.
.
3724
.
Lawenda w pięknej donicy
zamówiła przód spódnicy.
Tyłu już nie chciała
bo w czwartki nie działa -
donoszą z pól ochotnicy.
.
3723
.
A w sumie widziane działo
stanęło pod - z gipsu - skałą.
Śpiewało donośnie
ballady ku wiośnie -
a było ich wręcz niemało.
.
3722
.
Dżdżem rozsierdzona sikorka
wyjada lentilki z worka.
Ma od tego dreszcze
lecz próbuje jeszcze -
taka jest z niej amatorka!
.
sobota, 25 kwietnia 2026
3721
.
Dość dokuczliwe opary
do tanga nie miały pary.
Wybrały się zatem
nad staw pod krawatem
gdzie dzielnie waliły w gary!
.
3720
.
Nadmuchana piłka z uszkiem
zawisła kaczkom nad łóżkiem.
Widziały ją rano
gdy kosiła siano
z różowej wełny kłębuszkiem.
.
3719
.
Muszelki na wietrznym Helu
zrobiły domek z kisielu.
Wstawiły tam ławki
oraz wiotkie trawki
zgubione w greckim hotelu.
.
3718
.
Smakowana dziś passata
nie ma tu wujka ni brata.
Poszła więc na plażę,
ja też tutaj łażę -
gdyż krowa była łaciata.
.
3717
.
Turystka przy autokarze
wozi jajka w samowarze.
A gruby kierowca
beczy niczym owca
w peruwiańskim jakby skwarze.
.
3716
.
Teoretycznie bez żalu
pojadł widelec krochmalu.
Widzieli żniwiarze
gdy półmisek karze
w zdziwionych parkach Wersalu.
.
3715
.
Otwarte wczoraj powidła
jadła Janka, ale zbrzydła.
Trzeba na to rady
koniecznie z szuflady
lub odrobiny bielidła.
.
3714
.
Pilotka helikoptera
znów się na boćki wydziera.
Trzeba by ją wkrótce
zachęcić po wódce
by poszła do buchaltera!
.
3713
.
Grawerowane obrączki
dostały w styczniu gorączki.
A w czerwcu - rozwoju
znów na placu boju,
jakby zabrakło bolączki?
.
Nowsze posty
Starsze posty
Strona główna
Subskrybuj:
Posty (Atom)