poniedziałek, 30 listopada 2015

619

.

Łańcuszek złoty u Krysi
na klamce od roku wisi.
I w sumie wygodnie
mu tam, gdy dorodnie
się trzęsie, niczym hipisi.

.








618

.

Surowy ziemniak w wiaderku
najadł się bzu i koperku.
Wnet dostał wysypki,
kataru i chrypki,
więc uciekł w dal na rowerku.

.








617

.

Chmury nad morzem, o świcie
kąpały się należycie.
Zdejmując cholewy
zawstydzały mewy,
bawiąc się tym znakomicie.

.








sobota, 28 listopada 2015

616

.

Nieco szalony pianista
na torcie wywijał twista.
Obcasy mu wcięło
i piekarza dzieło
biesy wzięli, plus oberżysta.

.








615

.

Flecistka z gorącej Kenii
z lubością właśnie się żeni.
Wybranką jest sójka - 
wynikła stąd bójka,
bo nie cierpiała gardenii.

.








614

.

Wiersze z notesu Henryka
niesprawiedliwość dotyka.
Przewraca je Hania,
wrzucając do prania,
lecz rym się sprytnie wymyka!

.








piątek, 27 listopada 2015

613

.

Haker-amator z Dąbrowy
poszedł po rozum do głowy.
Nie wrócił zbyt szybko,
bo bawił się rybką -
zakładał szal i podkowy.

.








612

.

Kamerdynerzy ze Żbika
sprawdzali, czy zegar tyka.
Kręcili kukułką,
stukali szpatułką,
a trzeba było optyka!

.








611

.

Superman, ale ten inny
zazwyczaj czuł się niewinny.
Formował pierogi,
wieczorem mył nogi,
a w czwartki bywał gościnny.

.








czwartek, 26 listopada 2015

610

.

W wannie błyszczącej jak szyba
ślizgała się hoża ryba.
Pluskała fokstrota,
choć taka niemota,
lecz nadzwyczaj zdolna! Chyba...

.








609

.

Kangury z odległej dziury
nizały jajka na sznury.
Zrobiły korale,
choć nie chciały wcale,
aż lunął deszcz z jasnej chmury!

.








608

.

Szalona kura w Makowie
stawiała lisy na głowie.
Tańczyły kankana
do białego rana,
jak głosi żuk i synowie.

.








środa, 25 listopada 2015

607

.

Pokaźny świerk na balkonie
jadał kolacje w koronie.
Wyglądał przystojnie,
jak lejtnant na wojnie -
na święta w śniegu utonie!

.








606

.

Rozległe łąki w Kazaniu
uległy bąbelkom w praniu.
Kolejno tupały
i dróżki zwijały,
na noc, i na polowaniu.

.








605

.

Ołówki, trochę stępione,
chciały na wiosnę mieć żonę.
Najlepiej w kolorze,
by z nimi nad morze
pędziła w tonie skłębione.

.








wtorek, 24 listopada 2015

604

.

Wioślarka z rynku w Wiśniczu
zatknęła oczy w paniczu,
więc chodził speszony,
nie pragnął wszak żony,
na furii trwał pograniczu.

.








603

.

Tubki z farbami z brokatem
tęskniły za parnym latem.
Nosiły bikini
i obcisłe mini,
chwaląc się zbytku karatem.

.








602

.

Panna Julianna z Chodzieży
w nic już, od wczoraj, nie wierzy.
I całkiem jej dobrze,
jak skórce na bobrze,
zdrój złoty jej się należy!

.








poniedziałek, 23 listopada 2015

601

.

Stojak na frygijskie wino
kuśtykał raz za dziewczyną.
Ta dała drapaka
do (w pryszczach) chłopaka,
a on obiecał jej kino.

.








600

.

Wniosek o zakup na raty
wpadł między główki sałaty.
Więc Zdzisia się cała
napięła, a mała
łasica zjadła wypłaty.

.








599

.

Krzesimir, rachmistrz z Otwocka
podziwiał wymiary klocka.
Jak wiadrom wiadomo,
w dół straszniej, bo stromo -
groziła mu jeszcze młocka.

.








niedziela, 22 listopada 2015

598

.

Sarna na skraju polany
żuła zżółknięte firany.
Jej pyszczek się skrzywił,
choć żalu nie żywił,
roztrąbił tłum w krąg zebrany.

.









597

.

Ekran sprzed lat bardzo wielu
wspomina drwala w fotelu.
Kinoman był z niego
nietęgi, do tego
utyty i z grzywką na żelu.

.









596

.

Numer seryjny w dowodzie
ślizgał się po kruchym lodzie.
Przeziębił korzonki,
ku żalom małżonki -
zaszyła się w śnieżnej przygodzie!

.








sobota, 21 listopada 2015

595

.

Lodówka cała zapchana
zmroziła na cacy chana.
Zapomniał rękawic,
gdy wracał z Racławic -
miał drżący nos i kolana!

.








594

.

Tuptusie w długich surdutach
robiły majtki na drutach.
By ciepło jesienią
im grzało czerwienią
pyszczki nurzane w andrutach.

.









593

.

Dobromir, kołodziej z Łeby
specjalne ma snu potrzeby.
Co najmniej dwie doby
dla twarzy ozdoby
plus maska z podlaskiej gleby.

.








czwartek, 19 listopada 2015

592

.

Treserka fok z Honolulu
widziała pół-boga w królu.
Zaniosła więc modły,
byki ją pobodły,
kupiła też puszkę bólu.

.








591

.

Konduktor na nocnej zmianie
podrywał w przeciągach panie.
Masował bilety,
przemycał kotlety,
serwując im mózgu pranie.

.








590

.

Chmury nad wioską w Chorwacji
nie chciały jadać kolacji.
Wolały śniadania
i drozdów gwizdania
w kierunku krów informacji.

.








środa, 18 listopada 2015

589

.

Fanki papryki, z Pabianic,
znak "duty free" miały za nic.
Wylały perfumy,
połknęły dwie gumy -
pląsy małpując bocianic.

.








588

.

Nieśmiały trębacz, w Poznaniu,
zgubił się na grzybobraniu.
A znalazł w remizie
po mszach na Ibizie,
w za dużym księżym przebraniu.

.








587

.

Okładka książki z przeceny
wysłała się do Marzeny.
Ta czasu nie miała,
bo właśnie siekała
skorupki jaj, dla draceny.

.









wtorek, 17 listopada 2015

586

.

Turysta, bez siedmiu śledzi,
już od tygodnia tam siedzi.
Zawija landrynki
dla bystrej dziewczynki,
po pierwszej łganej spowiedzi.

.








585

.

Parowóz na bocznym torze
marzył o palmach w Kotorze.
Sąsiadka tam była
i wina popiła,
gdy brakło gazu w motorze.

.








584

.

Taśma dwustronnie klejąca
zlepiła uszy zająca.
Wyglądał jak stojak,
wyśmiewał go wojak
i pszczoła, jedna z tysiąca.

.








poniedziałek, 16 listopada 2015

583

.

Czarny długopis w szufladzie
rysował po czekoladzie.
Na śledziach próbował,
lecz tusz się rolował
zgryźliwie, w ości paradzie.

.








582

.

Rower na sprzedaż, z Rybnika,
duma, co z tego wynika,
że lśniący i gładki
jak plecy sąsiadki,
a rży pośrodku kurnika!

.








581

.

Igły i nici z Chodzieży
nie chciały już szyć odzieży.
Wolały dżdżownice
zawijać w spódnice,
choć dziś już nikt w to nie wierzy.

.








niedziela, 15 listopada 2015

580

.

Surówka marchwiana z groszkiem
przytruła się jakimś proszkiem.
Jęczała w półmisku
jak lis na lotnisku,
łomocząc strachy bamboszkiem.

.








579

.

Gromada kociąt z Dębicy
znalazła lwa na ulicy.
Zrobiły mu wózek,
a pomógł stróż Józek,
niemrawo, bo gnał w spódnicy.

.








578

.

Piłka do ćwiczeń, gumowa,
zatyczkę chronicznie chowa.
Powietrze uchodzi
jak z Mszany do Łodzi,
trenera więc boli głowa.

.








piątek, 13 listopada 2015

577

.

Rzeżucha, jeszcze w nasionach,
tuli robaki w ramionach.
Piosenki wstecz mruczy,
aż w brzuchach im huczy
huragan - wiatr w kalesonach.

.








576

.

Rymy bez sensu, dziś rano,
stukały Ryśka w kolano.
Rechotał niechętnie,
rachował pchły skrzętnie,
choć szans im już nie dawano.

.








575

.

Wspaniałe włosy Jadwigi
jadły spaghetti na migi.
Zatkało je nieco
jak otwór w drzwiach świecą,
zmiażdżywszy bułkę i figi.

.








czwartek, 12 listopada 2015

574

.

Jajka sadzone, w Wierzbowie,
śpiewały kolędy krowie.
Machała ogonem
z różowym pomponem,
a wójt się skrobał po głowie.

.








573

.

Puchowa kołdra w kwiatuszki
zgubiła trop do poduszki.
Biadoli cichutko,
schab skrywa - wraz z wódką
i liczy słone paluszki.

.









572

.

Szafka na kłódkę w stodole
moczyła klucze w rosole.
Nabrały wigoru
i złota koloru -
budują igloo na stole!

.








środa, 11 listopada 2015

571

.

Żarówki ledowe z Tesco
znalazły się dziś pod kreską.
Dość fajnie tam było,
część z nich się zalśniło
na biało, a część na niebiesko.

.








570

.

Służbowe auto w Poznaniu
zgubiło się Kaśce w praniu.
Szukała zawzięcie
na palcach i pięcie 
się kręcąc, tuż po śniadaniu.

.








569

.

Zadziorny listonosz z Brzegu
paczki doręczał z rozbiegu,
bo spieszno mu było
do tanga z kobyłą,
choć nie znaleźli noclegu.

.








wtorek, 10 listopada 2015

568

.

Kryształ od cioci Maryni
zatrzasnął się w dużej skrzyni.
Tam wiersze pisywał,
swe szlify przemywał,
czekając na tort bogini.

.








567

.

Ogórki kiszone latem
modliły się pod krawatem.
Weselej jest razem
za świętym obrazem,
z popcornem - aniołów swatem.

.







566

.

Chomiki w hełmach z Afryki
siliły się na wybryki.
Plątały sznurówki,
mieszały nagłówki
i dźgały krwiste befsztyki.

.