Pstryki wnyki akustyki
sobota, 31 stycznia 2026
2906
.
Zbielałe mocno opony
szukały żukowi żony.
Trwało to dość długo -
aż Franek z papugą
uwiędli, plotąc androny.
.
2905
.
Widmo kisielu na ławce
zjawiło się w noc truskawce.
Zgubiła nasiona
i dość ożywiona
uciekła - na przekór kawce.
.
2904
.
Zwielokrotniona nadzieja
szukała szelek Macieja.
Zwolniła w sobotę
znalazłszy kapotę -
zagrały rundkę hokeja.
.
2903
.
Rzadki przypadek łoskotu
przygrzał naleśnika kotu.
Pamiętna to chwila -
we śnie krokodyla,
z pomocą sierpa łoskotu.
.
2902
.
Fanfary na cześć Barbary
rozbiły ze cztery gary.
Kręciły się w sumie
na swym bezrozumie -
nie było im dość do pary.
.
2901
.
Modulowana sznurówka
wpadła raptem jak borówka
w pieroga, na stałe
choć było dość małe
to kółko, raczej połówka!
.
2900
.
Dość fantazyjne kozaki
zaczepiały moje maki.
W pojedynkę wcale
nie tkwiły na skale
a sos im wyszedł nijaki.
.
2899
.
Wgłębiona plama na desce
sprzeciwiła się Teresce.
Nie chcąc się wychłodzić
czmychnęła do Łodzi
po wygwieżdżonej tam klęsce.
.
2898
.
Studzienka analityczna
wolała nie być liryczna.
Wzięła urlop w maju
na porost ruczaju
zdążywszy, czujna i śliczna.
.
2897
.
Pamiętna zupa w rozkroku
miewa wychodne raz w roku.
Zupełnie za darmo
błyszczy się na czarno
prasując piżamę smoku.
.
2896
.
Pacnięta łyżką firanka
zawinęła się do dzbanka.
Trzymał ją kurczowo
bo drżała burzowo -
tak śpiewa jej koleżanka.
.
2895
.
Zżółknięte zęby bednarza
chuda flecistka odkaża.
Ma roboty sporo -
a ryby nie biorą
ani pokrzywki kucharza!
.
2894
.
Sprawdzony przepis na lato
krążył nad stawem kudłato.
Rozbił dwa namioty
choć nie było groty
i nikt dziękował mu za to.
.
2893
.
Umorusana Agnieszka
nadal nie wie czy tu mieszka.
Rozdaje banany -
takie ma znów plany
bo coś przygniotło heheszka.
.
2892
.
Dość niedokrwione szydełko
nadziało się dziś na szkiełko.
Usuwa więc składnie
wybrzuszenia na dnie -
przygrywa mu w tym ździebełko.
.
2891
.
Rzucona bokiem zatyczka
kolebie się bez imbryczka.
Usiadła zdziwiona
na co popa żona
zastygła, a za nią bryczka.
.
2890
.
Naburmuszone ręczniki
płyną dziś do Ameryki.
Znajdą chyba centa
na działce Wincenta
i spłoną w ogniu krytyki.
.
2889
.
Żadnego w końcu kucyka
siodłać nie zdoła Monika.
Ma róż całe morze -
spać z tego nie może
a jeszcze w uchu jej pstryka.
.
2888
.
Mrówki na uroczystości
złapały w sieci trzech gości.
Dwóch im się wyrwało -
a jeden zbyt mało
by porachować mu ości.
.
2887
.
Uzupełniona tabela
cieszy się, że dziś niedziela.
Choć akurat wtorek
spakowała w worek
aż stłukła się Izabela.
.
2886
.
Marieta, córka piekarza
w kółko coś sobie powtarza.
A także kwadraty
przemnaża na raty
i tak świat końca odtwarza.
.
2885
.
Studzienka w Anki ogrodzie
lubi stać bokiem na przodzie.
Zdziwiła się nieco
że sznurówki świecą
natarła, już po porodzie.
.
2884
.
Wydana ciurkiem rajstopa
mruczała że to dziś wtopa
tak krążyć niemało
jakby się zachciało
imadła, od Radka - chłopa.
.
2883
.
Wróżbita ciut chorowity
zdobył gdzieś ćwierć okowity.
Zakopał w ogrodzie,
w upale i chłodzie -
ma na to bąble i kwity.
.
2882
.
Ciut fioletowy baranek
zdziwiony witał poranek.
Oprócz bata z ciasta
obudził pół miasta
i uprowadził krużganek.
.
2881
.
Patrycja, wiolonczelistka
umiała wróżyć psom z listka.
Wolała - niepewnie -
dziury strugać w drewnie
jak Lola, abstrakcjonistka.
.
2880
.
Żur żwawy z traw w Żyrardowie
sporo ma teraz na głowie.
Pędzi z cegły wino -
uważaj dziewczyno
czy dzik zakręci czy powie?
.
2879
.
Roleta wczoraj pionowa
sekrety do słoja chowa.
On jest przezroczysty -
stąd cud oczywisty
że widzą je, choć nie sowa!
.
2878
.
Basia z warkoczem do pasa
w zielonych gumiakach hasa.
Udało się z klonem
potrząsnąć balonem -
taka już jamników rasa!
.
2877
.
Pamiętna rura z Kłodawy
nie miała w miauczeniu wprawy.
Ścisnęła dwa kilo
zupełnie przed chwilą
a także klucz suma łzawy.
.
2876
.
Spóźniony na przerwę dzwonek
czekał na list od złych stonek.
Zapomniały paski
przesłać do Nebraski -
gdzie właśnie zawitał dzionek!
.
2875
.
Wyolbrzymione zalety
wiodły prym chociaż niestety
wolałyby w kinie
siedzieć przy malinie -
aż tak? Ojejku. O rety!
.
2874
.
Woda na młyn w Kłopotkowie
znowu ma szczygła na głowie.
Usiadł jakoś rano
gdy sprzedał lwom siano -
a grzebień z turkusu krowie.
.
2873
.
Pudełko pełne zabawek
w jęczeniu miało już wprawę.
A dzisiaj się śmieje
choć nic się nie dzieje -
lato nie wzięło poprawek.
.
2872
.
Puszczona luzem kapela
nikogo nie rozwesela.
Usiedli koślawo
pod zwiędniętą trawą
czekając - kiedy niedziela?
.
2871
.
Muśnięte zapachem koce
czuwały w bezgwiezdne noce.
Najpierw powolutku,
następnie do skutku
gaj cały o nich świergoce!
.
2870
.
Wymalowana Malwina
wysłała kij do Konina.
Zawiedli kurierzy -
płakali kelnerzy
a ona włosy obcina.
.
2869
.
Strapione wodą wiaderko
masowało ćmie bioderko.
A w dzień i na niby
poszło z nią na grzyby
wiedzione lasu usterką.
.
2868
.
Znudzona czymś koniczyna
naleśnik z podbiałem wcina.
Toż to kanibalizm -
rzekł czysty realizm,
a przyklasnęła buczyna.
.
2867
.
Sąsiadka kałamarnicy
chodzi w zbyt długiej spódnicy.
Łaskocze ją cicho
podlubelskie licho,
co wie już pół kamienicy!
.
2866
.
Pamiętna bitwa pod stołem
wiła makaron - z rosołem.
Usiedli znienacka
w montowni u Jacka
gdzie wiśnie usnęły społem.
.
2865
.
Szwagierka drozda banana
goliła nogi już z rana!
Wciągnęła dwie burze
zupełnie nieduże -
rzekła rzodkiewka dość cwana.
.
2864
.
Dostojny gwoździk - choleryk
podglądał kaloryfery.
Zupełnie od razu
ze środka rozkazu
prerii obydwu Ameryk.
.
2863
.
Żądna sensacji sznurówka
rumieniła się jak mrówka.
Gdy mlecze widziała
drętwiała wręcz cała -
aż się zapadła bacówka.
.
2862
.
Krągława zapałka z Pucka
wgapiała siarkę swą w Lucka.
Ten jednak, niestety
miał z białka rolety
jak jakaś wanna bejrucka!
.
2861
.
Pewnej nudnawej niedzieli
wszyscy się ciszą zajęli.
Zawisła soczyście -
lekko oczywiście,
aż w pion pierzchnęli anieli.
.
2860
.
Naładowany długopis
zacząć planowany popis.
Utknął gdzieś w połowie
stanąwszy na głowie
aż się zakrztusił brudnopis.
.
2859
.
Rzucona bokiem chusteczka
zawitała do miasteczka.
Wróciła niedawno
z miną dość zabawną,
gdyż pękła ze śmiechu beczka.
.
2858
.
Księgozbiór ciotki Maliny
zaczął rozprężać sprężyny.
Więc przez cały wtorek
rozprostował worek -
w sam raz na swe urodziny!
.
2857
.
Turysta z ciut borowikiem
tupał na turniach trzewikiem.
Tulipan się spocił
że płatki ubłocił -
tu właśnie, nie bardzo z szykiem.
.
piątek, 30 stycznia 2026
2856
.
Piegża w piegi z majonezu
miała pokój blisko Fezu.
Sprzątała go rzadko
zwilżoną mgłą szmatką
w rytm i w wywczasy big dżezu.
.
2855
.
Rodowita Torunianka
rozkwitła nam jak sasanka.
Piła dużo wody
co nie robi szkody,
a łosoś szukał jej wianka!
.
2854
.
Widziane wczoraj zatyczki
wsiadły do puchowej bryczki.
Mięciutko chrapały,
snów trudnych nie miały,
nawet w śpiewach agnostyczki.
.
2853
.
Rozbite w sobotę lustro
śmiało się że trochę pusto
tak wiosłować w lesie
gdy echo nie niesie
aż się zapchało kapustą!
.
2852
.
Za bardzo siekany sznurek
opalał się, gdy ogórek
szył surdut dzięcioła
gdyż o pomstę woła
aż zarumienił się nurek!
.
2851
.
Sitko plecione z bambusa
spóźniło się dziś na busa.
Nie miało biletu -
ni żwawych kotletów
ze soi, w kącie lamusa.
.
2850
.
Zupa grzybowa z gwiazdami
szła w stronę chmury Tatrami.
Widziała niemało -
smak ciut jej zatkało
na szczęście znowu jest z nami.
.
2849
.
Frotka zupełnie bez celu
zgubiła się na Wawelu.
Poszła trochę w prawo
tęskniąc za Warszawą -
a grzebień czekał w hotelu.
.
2848
.
Miu-miu co ma to wygląda
na krzywy uśmiech wielbłąda.
Różnie w Kielcach było
z tą chodnika siłą -
ważka tej plotki pożąda!
.
Nowsze posty
Starsze posty
Strona główna
Subskrybuj:
Posty (Atom)