piątek, 28 grudnia 2018

2267

.

Stosownie obcięte włosy
polizać chciały kokosy.
Ubrały się w kratkę,
wylały serwatkę
aż zdziwił się młotek bosy.

.








2266

.

Stuknięta filharmonistka
pichciła gar sosu z gwizdka.
Uciekła do Wilna
gdzie Lena przymilna
buszuje, z nią traktorzystka!

.








2265

.

Sowicie wynagrodzony
obył się portfel bez żony.
Z wielkiego kondora
zrobili majora -
po zimie był wychłodzony.

.








wtorek, 18 grudnia 2018

2264

.

Przystanek, tuż na żądanie
zapomniał zgubić śniadanie.
Wycinka drzew trwała
choć młódź blokowała
i ciężko wzdychały panie.

.








2263

.

Rosół jadący na gapę
szeroko otworzył japę.
Nalało mu deszczu,
psom wyrwał po kleszczu
i sprzedał Wisły atrapę.

.








2262

.

Punia, kociczka uparta
chciała upolować harta.
Zastawiła wnyki
z pomocą papryki
przy wtórze jęków Mozarta.

.








środa, 12 grudnia 2018

2261

.

Kanarek bez jednej ręki
układał sprośne piosenki.
Zakłócał powietrze
jak sznycle na wietrze
i myszom gotował sęki.

.








2260

.

Żarówka rażąca w oczy
kuleczkę z pasztetu toczy.
Zmówiła się z Radkiem
na przysiad przypadkiem
to właśnie błogo jednoczy!

.








2259

.

Parasol na ławce w Rabce
fryzował fryzurę żabce.
Pobiegli na boso
w pszenicę i proso, 
nie wiedząc że są w pułapce!

.