poniedziałek, 8 czerwca 2015

185

.

Salaterka z przedmieścia w Zamościu
ukrywała ogryzki po gościu,
który zamiast karocy
na borsuku gnał w nocy,
kilometry drąc niemal w półpościu.

.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz